Now Is Good – czyli sprawdzony przepis na łzy …

Słyszałam i czytałam o tym filmie nie raz, ale wciąż miałam wrażenie, że to kolejna powtórka klasyki tego gatunku – „Szkoły Uczuć”. Dlatego odkładałam ten film na później. Myślałam – no tak kolejna choroba, kolejne nieszczęśliwe zakończenie i przystojny osamotniony chłopak. Generalnie dramatyczny dramat, z głośnym płakaniem i wołaniem „Dlaczego?Dlaczego?Dlaczego?” :D No ale nadszedł kolejny zimny, wolny wieczór i chęć obejrzenia jakiegoś filmu. Ze zrezygnowaniem włączyłam film. Jakże się myliłam!

Film jest jedyny w swoim rodzaju. Ten wyciskacz łez to historia o tym, jak szanować każdą chwilę naszego życia, skąd czerpać szczęście. Chyba można też powiedzieć, że jednym z tematów jest również strach. Ale o dziwo nie strach samej bohaterki, którą wyniszcza choroba, lecz jej bliskich. Dziewczyna już pogodziła się z własnym losem. Więc postanawia sporządzić listę rzeczy, które chciałaby zrobić przed śmiercią. Tak, wiem – schemat „Szkoły Uczuć”, ale zdecydowanie bardziej niegrzeczny :D

Oczywiście bardzo ważnym i przewodnik wątkiem jest miłość. Bohaterka zakochuje się w swoim nowym sąsiedzie, który jest przerażony wizją jej śmierci. Boi się utraty i późniejszego bólu.

Film mnie pozytywnie zaskoczył. Choć wiadomo miał kilka wad, oczywiście jak dla mnie był trochę za długi – ale u mnie to standard. Historia choć już znana, to bardzo ciekawie ujęta. A chyba najpiękniejsze w filmie jest to, że wywołuje takie skrajne emocje, że po zakończonym seansie jest o czym myśleć. :)

Sara

Print Friendly

3 myśli nt. „Now Is Good – czyli sprawdzony przepis na łzy …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>