Begin Again – best movie I’ve seen lately

„Zacznijmy od nowa” to najnowszy film Johna Carneya (twórcy m.in. filmu „Once”). Jego premiera w polskich kinach odbyła się  4 lipca, czyli zaledwie kilka dni temu, ale ja już zdążyłam go zobaczyć. Wszystko dlatego,  że główna rolę gra tam moja ulubiona aktorka Keira Knightley. Na seans wybrałam się pełna nadziei na miło spędzony wieczór, nic więcej. Ten film przerósł wszystkie moje oczekiwania.

Film opowiada historię Grety (Keira Knightley) początkującej piosenkarki i kompozytorki, która towarzysz swojemu ukochanemu w podróży do Nowego Jorku. Jej chłopak Dave (Adam Levine, wokalista Maroon 5) ma szansę na wielką karierę muzyczną, duży kontrakt ze sławną wytwórnią i promowaną trasę koncertową. Wydaje się, że nic więcej nie potrzeba im do szczęścia – miłość, popularność i pieniądze. Los jest jednak lubi płatać figle – Dave zakochuje się w nowo poznanej menadżerce, a Greta zostaje sama w wielkim mieście. Ostatniego wieczora przed powrotem do domu spotyka w pubie Dana (Mark Ruffalo), podupadającego producenta muzycznego, który całkowicie zaniedbał swoją rodzinę, za to chętnie zagląda do kieliszka. On jest oczarowany Gretą i jej piosenkami, chce by dziewczyna nagrała z nim płytę. Pomysł jest zwariowany – każda piosenka na płytę ma zostać nagrana w innym miejscu Nowego Jorku, na ulicach, dachach i w parkach. Między Gretą, a Danem rodzi się przyjaźń, która jest lekiem na wszystkie życiowe zawirowania.

Film jest po prostu świetny. Oglądając go nie mogłam się nadziwić, że ktoś stworzył tak dobry film – zabawny i wzruszający jednocześnie, z genialnymi kreacjami aktorskimi nie tylko głównych bohaterów, ale też tych drugoplanowych, z przepięknymi piosenkami wykonywanymi przez Adama Levina i Keire Knightley. Dla mnie to film ideał – mądry, nieprzesłodzony, z ciekawym zakończeniem, dobrymi aktorami i genialną ścieżką dźwiękową, skłaniający do uśmiechu i do łez.



Straszliwie zachęcam Was do pójścia do kina na ten film! Obiecuję, że nie pożałujecie. Ja już nie mogę się doczekać, kiedy znowu go obejrzę, a filmowe piosenki wciąż chodzą mi po głowie. „Zacznijmy od nowa” niesie ze sobą masę pozytywnej energii, którą poczujecie wychodząc z kina i która pozostanie z Wami jeszcze długo, bo…

♥ Mili

Print Friendly

Jedna myśl nt. „Begin Again – best movie I’ve seen lately

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>