Last Coffee Month

Tak jak obiecałam, wracam z kolejnym postem z cyklu Last Coffee Month. Sierpień minął mi tak szybko, że ani się obejrzałam, a na blogu od połowy miesiąca nie pojawił się nowy wpis. Strasznie mi z tego powodu było wstyd i postanowiłam sobie, że na więcej tego typu przerw sobie nie pozwolę. Na usprawiedliwienie mam jednak sierpniową pogodę, która wybitnie nie sprzyjała pracy przy komputerze. Upały tak mocno dawały się we znaki, że całkowicie poddałam się błogiemu lenistwu i cały wolny czas spędzałam albo w mocno klimatyzowanych miejscach albo nad wodą.

Do hitów miesiąca zaliczyć mogę kilka bardzo udanych plenerowych imprez nad Wisłą. Ciepłe noce sprzyjały zabawie do rana i doskonałym humorom (może to nie tylko zasługa pogody…;). Po takich nocach najchętniej zaszywałam się w ulubionych kawiarniach i próbowałam wrócić do rzeczywistości.
Pomimo upałów, kawy w moim życiu nie brakowało. Czasami wręcz miała wrażenie, że potrzebuję podwójnej dawki kofeiny, żeby w ogóle zwlec się z łóżka. Często wpadałam więc do Tchibo, gdzie zapach świeżo palonych ziaren skutecznie przywracał mnie do życia. Ulubionym miejscem stała się też znowu kawiarnia Coffee Columbus, która ponownie otworzyła się w Warszawie (ul. Karolkowa) i to tuz przy miejscu mojej pracy. Miałam więc dużo okazji, żeby znowu popijać pyszne mrożono latte z malinami, czy kawę z piankami marshmallows. Tęskniłam!

♥ Mili

Print Friendly

3 myśli nt. „Last Coffee Month

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>