Po japońsku – H.Murakami „Mężczyźni bez kobiet”

Po dłuższej przerwie wracam do Was z książką w ręku. W końcu znalazłam odrobinę czasu na lekturę i postanowiłam nadrobić zaległości. Na pierwszy ogień poszła „Dziewczyna z pociągu”, czyli najnowszy thriller brytyjskiej pisarki Pauli Hawkins, który bije ostatnio rekordy popularności. Ponieważ powoli zaczęłam odnosić wrażenie, że książka ta przysłowiowo „wyskoczy mi z lodówki”, musiałam sprawdzić, czy rzeczywiście to całe zamieszanie jest warte świeczki. Przeczytałam i już wiem. Powieść ciekawa i z pomysłem. Wciągnęła, ale nie wzbudziła wielkiego „WOW”. Być może to efekt wygórowanych oczekiwań.

Następnie postanowiłam sięgnąć po autora, o którym wiele słyszałam, a nie miałam jeszcze okazji bliżej poznać. W księgarni natknęłam się na najnowszą książkę Harukiego Murakamiego „Mężczyźni bez kobiet”. Tytuł bardzo mi się spodobał, a od dawna miałam ochotę przeczytać którąś z osławionych pozycji tego japońskiego pisarza. Właściwie nie wiedziałam czego się spodziewać. Czułam jedynie, że będzie to coś zupełnie innego od powieści Pauli Hawkins.

Książka składa się z siedmiu opowiadań, których bohaterami są mężczyźni w różnym wieku. Łączy ich jedno: w ich życiu brakuje kobiet. Umarły, odeszły albo nie pojawiły się wcale. Historia każdego z mężczyzn jest inna, a czytelnik poznaje jedynie jej fragment. Mimo to każda wciąga w zupełnie inny świat i dawkuje zupełnie inne emocje. Poznajemy nieszczęśliwie zakochanego lekarza, który po odrzuceniu przez ukochaną popada w całkowitą agonię, a także zdradzonego przez żonę właściciela pubu. Każde opowiadanie zawiera w sobie odrobinę magii, co przywodzi na myśl gatunek fantasy. Mimo to, każde opowiadanie jest też bardzo blisko rzeczywistości, która dotyczy każdego z nas.

Chociaż książka przypadła mi do gustu, to raczej nieprędko sięgnę po kolejne dzieło tego autora. Opowiadania Murakamiego mają swój specyficzny klimat. Nie jest to literatura lekka i przyjemna, a raczej skłaniająca do refleksji i pozostawiająca w głowie wiele pytań. Mimo, że jestem fanką wszelkiego rodzaju refleksji, zwłaszcza tych dotyczących relacji damsko-męskich ;), to nie do końca pochłonął mnie styl kreowany przez Murakamiego. A Wy macie jakieś doświadczenia z książkami tego japońskiego autora?

♥ Mili

Print Friendly

Jedna myśl nt. „Po japońsku – H.Murakami „Mężczyźni bez kobiet”

  1. A na mojej polce juz od ponad pol roku stoi „Przygoda z Owca” i czeka na swoja kolej. Tez nie mialam jeszcze przyjemnosci czytac jego ksiazek ale raz gdzies natknelam sie na krotkie opowiadanie i nawet mnie zainetersowalo, coc tak jak piszesz, do lekkiej lektury nie nalezalo. Czas wziasc sie za czytanie :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>