Świąteczna kawa pachnąca pomarańczami

Święta tuż tuż, ale wciąż jakoś ciężko mi wprowadzić się w ten magiczny nastrój. W tym roku nie pomaga nawet Micheal Buble i jego „I’m dreaming of a white Christmas….”. Cały czas szukam czegoś, co zastąpi mi śnieg i wprowadzi w domu atmosferę Bożego Nardzonia. Chyba najbardziej z tym błogim czasem kojarzy mi się zapach pomarańczy i cynamonu, więc postanowiłam przygotować syrop, który w każdą wypitą kawę tchnie odrobinę świątecznej magii…

Potrzebne składniki:

1/2 szklanki cukru

1/2 szklanki wody

sok z 1 pomarańczy

1 laska cynamonu

1 gwiazdka anyżu

bita śmietana i skórka z pomarańczy do dekoracji

Przygotowanie:

Wodę, cukier, sok z pomarańczy, cynamon i anyż umieszczamy w garnuszku. Gotujemy na wolnym ogniu przez ok. 20 min, aż syrop zgęstnieje. Odstawiamy do przestygnięcia. Wyjmujemy laskę cynamonu oraz anyż i przelewamy do buteleczki lub słoiczka. Podajemy z kawą. Dekorujemy bitą śmietaną i posypujemy startą skórką z pomarańczy.

Jeżeli zapach i smak tej kawy przybliży Was choćby o krok do atmosfery „białych Świąt”, to moją misję uznam za udaną :)

♥ Mili

Najlepszy prezent pod choinkę

Do Świąt pozostało już tylko kilkanaście dni. Mam nadzieję, że kupiliście już większość prezentów lub właśnie czekacie na kuriera. Jeżeli jednak zostawiliście wszystko na ostatnią chwilę i nie macie pomysłu, czym obdarować bliższych i dalszych przyjaciół oraz rodzinę to mam dla Was rozwiązanie. Może nie błysnę oryginalnością, ale czasami na najprostsze rozwiązania najtrudniej wpaść. Jeżeli macie pewność, że obdarowywana osoba nie ma uczulenia na kofeinę (dosłownie i w przenośni) to z powodzeniem możecie obdarować ją kawą. Ale uwaga, to nie powinna być kawa dostępna we wszystkich supermarketach. Sztuka tkwi w tym, aby wykazać się odrobiną pomysłu i znaleźć kawę, która nie tylko będzie smakowała, ale też pięknie wyglądała i na pewno wywoła radość na twarzy każdej osoby. Gdzie możecie takie kawy znaleźć? Zajrzyjcie na stronę SklepKawa.pl.

Po raz kolejny miałam okazję spróbować kawy, która znajduje się w asortymencie tego sklepu. Tym razem była to Diemme Oro, 100% Arabica pochodząca z Ameryki Środkowej i Południowej, Afryki oraz Azji.  Kawa smakuje bardzo dobrze zarówno sama, jak i z dodatkiem mleka, a do tego zapakowana jest w piękne srebrne opakowanie, które idealnie wpisuje się w świąteczny klimat. Możemy nabyć ją w dwóch pojemnościach : 0,25 kg (TUTAJ) i 1 kg (TUTAJ). Warto przedtem upewnić się, czy obdarowywana osoba jest w posiadaniu młynka do mielenia, gdyż kawa ta jest w postaci ziaren.

Do kompletu możemy również dobrać filiżanki z logo – znajdziecie je TUTAJ. Większe leniuszki na pewno ucieszą się z możliwości zakupienia gotowego zestawu prezentowego, których na stronie jest spory wybór. To duże ułatwienie, bo nie musimy już nawet poświęcać czasu na ozdobne pakowanie :) Jeżeli więc właśnie przypomnieliście sobie, że potrzebujecie jeszcze jednego prezentu, szybko składajcie zamówienie, tak by zdążyło dojść przed Świętami! :)

♥ Mili

Świąteczny tort bezowy z figami

To już ostatni moment, żeby zaplanować i wykonać świąteczne wypieki. Pewnie większość z Was ma już gotowych przynajmniej połowę świątecznych deserów, ale jeżeli komuś z Was właśnie wpadło do głowy, że brakuje mu jeszcze jednego, to mam dla Was przepis na pyszny i szybki w przygotowaniu tort bezowy. Wymaga niewielu składników, a wykonanie kremu i bezy to pestka! Ten przepis miałam zachowany już od kilku miesięcy, a pochodził z programu Ani Starmach. Dopiero teraz zdecydowałam się go wykorzystać (z kilkoma zmianami) i ani chwili tego nie pożałowałam… ;)

Potrzebne składniki:

6 białek

300 g cukru

1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

1 łyżeczka soku z cytryny

1 łyżka maku

250 g mascarpone

200 g masy krówkowej

100 g suszonych fig

garść płatków migdałów

Przygotowanie:

Zaczynamy od zrobienia bezy. Białka ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodajemy cukier, mąkę, sok z cytryny i mak. Tak przygotowane białka wykładamy na papier do pieczenia (najlepiej narysować sobie okrąg o średnicy ok. 23 cm i wypełnić go masą). Pieczemy przez ok. 1,5 godz w temperaturze 150 stopni Celsjusza.

W tym czasie przygotowujemy krem. Figi kroimy na niewielkie kawałki. Mascarpone łączymy z masą krówkową i posiekanymi figami. Płatki migdałów prażymy na patelni na złoty kolor.

Na upieczoną i ostygniętą bezę wykładamy krem. Całość posypujemy uprażonymi płatkami migdałów.

♥ Mili

Świąteczny drink – kawowy eggnog

Święta to czas, kiedy można pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa i odstępstwa od codziennego trzymania diety. A piszę to dlatego, że napój, który Wam zaproponuję na pewno nie należy do najzdrowszych i najmniej kalorycznych, za to sączenie go w bożonarodzeniowy wieczór sprawia ogromną przyjemność.

Eggnog to tradycyjny świąteczny napój na bazie jajek i mleka, często serwowany z dodatkiem alkoholu. Ma idealnie gładką konsystencję i błogi słodki smak. Zazwyczaj przygotowywany jest z surowych jajek i podawany z dodatkiem gałki muszkatołowej i cynamonu. Ja nie mogłam się przemóc i poddałam jajka obróbce termicznej, a zamiast mocnego alkoholu dodałam likieru kawowego.

Potrzebne składniki (na 2 porcje):

2 żółtka

35 g cukru

250 ml mleka

100 ml likieru kawowego

60 ml śmietany kremówki

Przygotowanie:

W garnku podgrzewamy niewielką ilość wody. W metalowej misce łączymy żółtka, cukier i mleko. Miskę stawiamy na garnku z gotującą się wodą (ale miska nie może dotykać wody!). Ucieramy przy pomocy trzepaczki przez ok. 15 min. Pozostawiamy do ostygnięcia. Do ostudzonej masy jajecznej dodajemy alkohol, a następnie lekko ubitą śmietankę. Schładzamy w lodówce lub pijemy od razu.

Jeżeli chcemy przygotować większą ilość napoju wystarczy podwoić lub potroić ilość składników.

♥ Mili

Cytrynowe herbatniki na prezent

I znowu ciastka! Tym razem już nie dla Mikołaja (choć on również byłby z nich zadowolony), ale dla naszych świątecznych gości. Często bywa przecież tak, że zapraszamy do domu na Boże Narodzenie większą liczbę osób i wszystkich chcielibyśmy czymś obdarować. Trudno znaleźć idealny prezent dla każdego, a i finansowo byłoby to dla nas dość ciężkie do udźwignięcia. Dlatego ja zachęcam Was do przygotowywania własnych kulinarnych „drobiazgów”. Pięknie opakowana paczuszka wypełniona domowymi ciastkami ucieszy każdego, macie to jak w banku!

Potrzebne składniki:

200 g masła

150 g cukru

4 żółtka

300 g mąki pszennej

150 g mąki kukurydzianej

skórka otarta z 2 cytryn

szczypta soli

Przygotowanie:

Miękkie masło ucieramy na jasny krem razem z cukrem oraz skórką cytrynową. Następnie dodajemy po jednym żółtku i dokładnie miksujemy. Do masy dodajemy powoli mąkę pszenną, mąkę kukurydzianą oraz odrobinę soli. Szybko zagniatamy ciasto (będzie się trochę kruszyć) , formujemy kulę i zawijamy w folię. Wkładamy do lodówki na ok. 1 godzinę. Po tym czasie rozwałkowujemy połowę ciasta na grubość ok. 0,5 cm. Wycinamy ciastka (ja użyłam również świątecznych stempelków). To samo robimy z drugą częścią ciasta. Pieczemy w temperaturze 180 stopni Celsjusza przez 10 minut. Gotowe!

Te bajecznie proste ciasteczka możemy przygotować już teraz i przechowywać w zamkniętym pojemniku. Przed Świętami wystarczy je ładnie zapakować i słodkie upominki dla gości gotowe! ;)

♥ Mili

Orzechowo-czekoladowe ciasteczka dla Mikołaja

Mikołajki już za nami, ale przecież wszyscy wiemy, że prawdziwy Święty Mikołaj przynosi najlepsze prezenty właśnie w Wigilię. Mamy więc jeszcze trochę czasu, żeby przygotować dla niego jakiś smaczny poczęstunek. Z pewnych źródeł wiem, że Mikołaj najbardziej lubi zajadać ciasteczka, oczywiście najlepiej takie własnoręcznie przez nas zrobione. Dlatego dziś mam dla Was przepis na pyszne i proste w przygotowaniu ciasteczka, dzięki którym Święty będzie miał dużo sił na roznoszenie prezentów. Do tego obowiązkowo zaparzmy kubek mocnej, czarnej kawy (jestem pewna, że Mikołaj właśnie taką lubi;). Taki zestaw gwarantuje nam piękne prezenty!

Potrzebne składniki:

2 jajka

100 g serka mascarpone

90 g masłą

szczypta soli

100 g cukru

50 g startej czekolady deserowej

350 g mąki pszennej

200 g zmielonych orzechów włoskich (lub laskowych)

1 łyżeczka proszku do pieczenia

Przygotowanie:

Miękkie masło ucieramy razem z mascarpone, cukrem i solą. Oddzielnie ubijamy jajka i dodajemy do masy serowej. Łączymy ze zmielonymi orzechami, mąką, startą czekoladą oraz proszkiem do pieczenia. Zagniatamy ciasto, tak by nie lepiło się do rąk. Będzie miało dość luźną konsystencję, ale nie trzeba się tym przejmować. Kulę ciasta zawijamy w folię i wkładamy do lodówki na ok. 2 godziny. Po tym czasie rozwałkowujemy na grubość ok. 1/2 cm i wycinamy dowolne kształty. Ja użyłam gwiazdek oraz świątecznych stempelków. Pieczemy w 180 stopniach Celsjusza przez ok. 15 minut. Studzimy.

Ciasteczka bardzo ładnie się przechowują, więc możemy upiec je już w ten weekend. Będą się również nadawały na słodki upominek dla naszych gości, wystarczy tylko ładnie je zapakować :)

♥ Mili

Świąteczne muffinki z suszonymi śliwkami, chałwą i kremem cynamonowym

Chyba już najwyższa pora rozpocząć przygotowania do Świąt. Dwa tygodnie to sporo czasu, ale na pewno miną bardzo szybko, więc warto zawczasu zaplanować, co podamy naszym gościom. Dziś mam dla Was propozycję na deser, który zasmakuje dzieciom i dorosłym, a do tego będzie pięknie prezentował się na świątecznym stole. Te muffinki są po prostu PYSZNE i bardzo proste w przygotowaniu. Nie zajmą nam dużo cennego przedświątecznego czasu, a kulinarny sukces jest zagwarantowany :)

Potrzebne składniki:

3 jajka

200 g kefiru

150 g cukru brązowego

2 łyżeczki cukru waniliowego

210 g mąki pszennej

1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

200 g chałwy (ja użyłam waniliowo-kakaowej)

150 g suszonych śliwek

100 g orzechów włoskich

Na krem:

300 ml śmietany kremówki

125 g serka mascarpone

2 łyżki cukru pudru

1 płaska łyżka cynamonu

Przygotowanie:

W misce ubijamy jajka na puszystą pianę, dodajemy kefir i mieszamy. W drugiej misce łączymy wszystkie „suche” składniki: przesianą mąkę i proszek do pieczenia,cukier oraz cukier waniliowy. Orzechy i suszone śliwki kroimy na mniejsze kawałki, a chałwę kruszymy w palcach. Następnie do jajek i kefiru dodajemy wszystkie „suche” składniki, a także bakalie i chałwę. Mieszamy, aż do połączenia się wszystkich składników, ale niezbyt długo. Wykładamy do przygotowanych foremek (do ok. 3/4 wysokości) i pieczemy przez ok. 20 minut w temperaturze 175 stopni Celsjusza. Po upieczeniu pozostawiamy do wystygnięcia.

Możemy teraz przygotować krem. Wszystkie składniki ubijamy mikserem, aż krem uzyska odpowiednią konsystencję (będzie gęsty). Trzeba pamiętać, aby nie „przebić” kremu, czyli nie ubijać go zbyt długo.

Muffinki dekorujemy kremem przy pomocy rękawa cukierniczego z wybraną przez nas końcówką. Możemy też posypać je cynamonem lub ozdobnymi cukiereczkami.

Czujecie już ten klimat zbliżających się Świąt? :)

♥ Mili

All I want for Christmas is… Pierniczkowa latte! ;)

Pierniczkowa latte to chyba jedna z najpopularniejszych zimowych kaw. Wcale się temu nie dziwię, bo przecież właśnie piernik króluje na większości świątecznych stołów. To bardzo aromatyczne ciasto, pachnące cynamonem, imbirem i goździkami. Starałam się, żeby kawowy odpowiednik również przyciągał pięknym zapachem, no i wyglądem. Mam nadzieję, że mi się udało ;)

Potrzebne składniki (na 1 porcję):

1/4 łyżeczki mielonego cynamonu

1/8 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej

1/8 łyżeczki mielonego imbiru

szczypta kardamonu

1 łyżeczka miodu gryczanego 

30 ml mocnej kawy (lub shot espresso) 

200 ml mleka (najlepiej 3,2%)

bita śmietana

ciastko korzenne do dekoracji

Przygotowanie:

Rozmieszaj przyprawy (cynamon i imbir) razem z miodem. Wyłóż mieszankę na dno kubka. Zalej kawą i dokładnie wymieszaj. Dopełnij spienionym mlekiem (TUTAJ dowiesz się jak spienić mleko). Udekoruj bitą śmietaną oraz pokruszonymi ciasteczkami korzennymi. 

W orygnialnych przepisach na pierniczkową latte możemy znaleźć melasę. Podobno jest to niezbędny składnik do uzyskania niepowtarzalanego smaku piernika. Mi niestety nie udało się jej kupić, chociaż można ją spotkać w niektóych sklepach ze zdrową żywnością. Zastąpiłam ją miodem gryczanym, który jest zdecydowanie bardziej dostępny w polskich sklepach.

Kawa pachnie i smakuję naprawdę bardzo świątecznie, więc możecie zaserwować ją swoim gościom w nadchodzących dniach. Będzie miłym zwieńczeniem świątecznego pałaszowania. ;)

 

P.S. Zaglądajcie na naszego bloga, bo szykujemy dla Was świąteczną niespodziankę ;)

 

 

♥  Mili

Christmas is coming! – kandyzowane pomarańcze w czekoladzie

Jak mówi słynna reklama CocaColi – coraz bliżej Święta! Jedni się cieszą i z niecierpliwością czekają przyszłego tygodnia, inni są wściekli, bo nie zdążyli jeszcze kupić prezentów, a kolejki w sklepach wyglądają przerażająco. Mnie właściwie złości tylko jedna rzecz – brak śniegu… Jak co roku ludzie przyjmują zakłady „będzie śnieg na Boże Narodzenie, czy nie będzie”. Zapowiada się, że tym razem wygrają pesymiści. Staram się jednak jak mogę, żeby choć odrobinę poczuć atmosferę zbliżającej się Gwiazdki. Pokój przystrojony światełkami, w tle cicha muzyka świątecznych przebojów, a w ręku kubek gorącej kawy z cynamonem. To idealny moment, żeby zabrać się za pakowanie prezentów, planowanie świąteczego menu, czy nawet ostatnie zakupy (dzięki Bogu za sklepu internetowe;).

Mam dziś dla Was pomysł na bardzo szybką i prostą w przygotowaniu świąteczną przekąskę – kandyzowane pomarańcze w czekoladzie. Były hitem moich zeszłorocznych Świąt. Poza tym to też świetny pomysł na prezent. Pięknie opakowane pomarańcze na pewno ucieszą niejednego łasucha ;)

Potrzebne składniki:

2 średnie pomarańcze

300 g cukru

300 ml wody

laska cynamonu

gwiazdka anyżu

1 tabliczka gorzkiej czekolady

1 tabliczka mlecznej czekolady

Przygotowanie:

Pomarańcze sparzamy wrzącą wodą. Kroimy na plasterki o grubości ok. 5 mm.

Do gotującej się wody dodajemy cukier. Mieszamy i czekamy, aż się rozpuści. Następnie wrzucamy przyprawy i podgrzewamy jeszcze przez ok. 10 min. Po tym czasie wrzucamy plastry pomarańczy. Gotujemy na małym ogniu przez ok. pół godziny, aż skórki będą miękkie i szkliste.  Wyjmujemy na pergamin i pozwalamy im ostygnąć.

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Ostudzone plasterki pomarańczy zanurzamy do połowy w rozpuszczonej czekoladzie, przekładamy na czysty pergamin i pozostawiamy do zastygnięcia.

 

 

♥ Mili

Świąteczne inspiracje

 

Tak, przyznaję się do winy. Jestem niepoprawnie zakochana w Świętach! Chciałabym,  żeby trwały jak najdłużej, więc świąteczne przygotowania rozpoczynam odpowiednio wcześniej (na tyle wcześnie, żeby ludzie nie uznali mnie za wariatkę;). Najczęściej już od 1 grudnia na mojej playliście można znaleźć same świątecze hity, mój pokój przobraża się w świąteczną świątynię, a każdy wolny wieczór spędzam na oglądaniu filmów ze świętami w tle. Takie skrzywienie. Mam nadzieję, że nie będziecie mieć mi za złe, że dwa tygodnie (tylko!) przed Bożym Narodzeniem zasypuję Was takimi zdjęciami. Ale wychodzę z założenia, że najlepszy czas to właśnie same przygotowania, bo kiedy Święta już nadejdą, to miną w mgnieniu oka. Cieszmy się więc, póki możemy! ;)

 

Kiedy brak miejsca na tradycyjną choinkę, można stworzyć coś niepowtarzalnego!

 

Światełka są dla mnie podstawą Świąt, czy to w postaci świeczek, czy długiego świetlnego łańcucha…

 

Prezenty przygotowane i zapakowane własnoręcznie są równie piękne, co te sklepowe. Ba! Piękniejsze!

 

Uwielbiam te zimowe wersje kubków! Są tak piękne, żę kawa smakuje w nich jeszcze lepiej, niż zwykle!

 

Aż żal zjadać takie małe świąteczne dzieła sztuki ;)

 

Oczywiście najważniejszy jest nie kto inny, jak Michael Buble! Bez niego Święta nie byłyby takie same ;D

http://www.youtube.com/watch?v=OTQaoTnAUwY

 

♥ Mili