Double Chocolate Cake – ciasto super czekoladowe na Dzień Kobiet :)

Ostatnio dość rzadko próbuję nowe przepisy na słodkości. Nadszedł czas, by trochę nadrobić te zaległości. Co mnie natchnęło? Dużo energii, ochota na coś naprawdę słodkiego i nadchodzący Dzień Kobiet. Szukając czegoś odpowiednio prostego do przygotowania, odnalazłam przepis na ciasto czekoladowe z czekoladowym musem. Prawdziwe niebo w gębie, a dla miłośników czekolady – istny raj!

Może wyglądem mój wyrób przypomina tort, to naprawdę przygotowanie go nie jest czasochłonne, pomijając fakt, że musi swoje odestać w lodówce :) Ale warto poczekać jedną noc, by skosztować tego czekoladowego cuda!

SKŁADNIKI na spód:

  • 150g masła
  • 150g gorzkiej czekolady
  • 5 dużych jajek
  • 1 łyżka kakao
  • 175g cukru

SKŁADNIKI na mus:

  • 100g masła
  • 100g gorzkiej czekolady
  • 3 jajka
  • 2 łyżeczki kakao
  • 115g cukru
  • 2 łyżeczki żelatyny w proszku, rozpuszczonej w 80 ml ciepłej wody

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Formę z odpinaną obręczą o średnicy 20 – 23 cm wysmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia.

Spód:

  • W rondelku z grubym dnem, ciągle mieszając rozpuścić masło z czekoladą. Jeśli nie masz takiego rondelka umieść czekoladę i masło w miseczce i zawieś ją na garnku z gotującą się wodą. Ostudzić. Zmiksować żółtka z kakao, dodać do ostudzonej czekolady i wymieszać.
  • Mikserem ubić białka na sztywną pianę, dodawać partiami cukier i miksować przez 2 – 3 minuty, aż piana będzie gęsta, sztywna i błyszcząca.
  • Ubite białka wymieszać z masą czekoladową i wlać do przygotowanej formy, piec przez 25 – 30 minut. Wyjąć z piekarnika i ostudzić w formie (ciasto opadnie, tworząc wgłębienie, które wypełnimy musem). Nie wyjmować z formy!

Mus:

  • Przygotowujemy podobnie jak powyżej, po wystudzeniu upieczonego spodu. W rondelku z grubym dnem, ciągle mieszając rozpuścić masło z czekoladą. Ostudzić. Zmiksować żółtka z kakao, dodać do ostudzonej czekolady i wymieszać. Mikserem ubić białka na bardzo sztywną pianę, dodawać stopniowo cukier i miksować przez 2 – 3 minuty, aż piana będzie gęsta, sztywna i błyszcząca.
  • Ubite białka wymieszać bardzo delikatnie (nie niszcząc piany) z ostudzoną masą czekoladową oraz rozpuszczoną w wodzie żelatyną (również ostudzoną). Masę wylać na środek upieczonego spodu. Dekoracja z ciemniejszych smug na musie powstała z reszty masy czekoladowej. Ciasto przykryć, uważając, aby nie naruszyć delikatnego wierzchu musu czekoladowego. Wstawić do lodówki na minimum 4 godziny lub najlepiej na noc. Kroić gorącym nożem (sparzonym wrzątkiem).

Ciasto idealnie smakuje podane z sorbetem cytrynowym, musem malinowym i bitą śmietaną :) Przepis łatwy i przyjemny, a deser odpowiedni na każdą okazję .

Sara

A wszystkim wspaniałym kobietom życzę duuużo szczęścia, miłości, uśmiechu, energii w codziennym życiu oraz smacznej kawy każdego dnia! :)

 

Sezon dyniowy rozpoczęty! – przepis na ciasto dyniowe

Wrzesień za nami, a przed nami prawdziwa jesień! Na szczęście to nie oznacza tylko parasoli, przemoczonych butów i katarów. Choć sezon przeziębień już daje o sobie znać, to pogoda raczej nam sprzyja. W weekend zawitała do nas stara, piękna, złota i oczywiście polska jesień.

W tym roku sezon dyniowy z hukiem rozpoczęła premiera ukochanej kawy smakowej – Pumpkin Spice Latte. Zakochałam się w niej od pierwszego łyku. Choć zaskoczeniem było dla mnie to, że smak dyni przypadł mi do gustu, ale zapragnęłam więcej. Dlatego pokusiłam się o stworzenie sławnego ciasta dyniowego. Jak mi poszło? Zaraz się przekonamy.

Nie łatwo było się za to zabrać i z góry ostrzegam, że przygotowanie dyni do starcia nie należy do najprostszych zadań. Ale do odważnych świat należy także do dzieła!

Przygotowanie:

Rozkrajamy i wydrążamy dynię, następnie obieramy. Odważoną ilość 350g trzemy na tarce na średnim oczku.

Oddzielamy żółtka od białek. Do żółtek dodajemy miód i ucieramy mikserem. Następnie dodajemy skórkę i sok z cytryny, dalej miksujemy.

Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, przesiewamy i dosypujemy do masy. Wyrabiamy ciasto mikserem, dosypujemy wiórki kokosowe – ilość według upodobań. Dodajemy startą dynię, cynamon i łączymy składniki mieszając delikatnie ŁYŻKĄ.

W oddzielnej misce, do białek dodajemy szczyptę soli i ubijamy na sztywną pianę. Następnie dodajemy ubite białko do ciasta i również delikatnie łączymy ŁYŻKĄ.

Masę wylewamy do tortownicy, wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do rozgrzanego na 180 stopni piekarnika. Pieczemy około 40 minut.

Gotowe i przestygnięte ciasto można posypać cukrem pudrem, lub polać polewą. Ja zostawiłam samo ciasto. :)

Ja polecam kosztować to ciasto z sosem waniliowym, takim jak do lodów. Doda on lekkiej słodyczy do naszego dyniowego deseru. :)

Dodatkiem do ciasta może być oczywiście nasza ukochana kawa, ale jeśli chcecie zaserwować to ciasto w gronie przyjaciół na wspólnym spotkaniu ( oraz jesteście pełnoletni ;p ) proponuję moje ostatnie odkrycie – pyszny likier o smaku Latte Macchiato dostępny w sklepach Lidl :)

Sara

Pavlova, czyli tort prosto z baletu

Z okazji urodzin mojej mamy postanowiłam przygotować dla niej słodką niespodziankę. Wybór był prosty – od dawna nosiłam się z zamiarem zrobienia słynnego tortu Pavlova. Jest to tort bezowy, a ja jeszcze nigdy bezy nie piekłam, więc miałam lekkie obawy przed totalną katastrofą podaną w dniu urodzin. Tort okazał się jednak banalnie prosty w przygotowaniu, za to efektowny i idealnie wpisujący się w atmosferę lata ze względu na sezonowe owoce.

Nazwa tortu pochodzi od rosyjskiej primabaleriny –  Anny Pawłowej. Tradycja głosi, że został pierwszy raz przygotowany podczas pobytu tancerki w Australii i Nowej Zelandii. Wyglądem ma przypominać paczkę, czyli spódnicę baletową. Beza musi być chrupiąca z zewnątrz, a miękka i delikatna w środku. Do tego prawdziwa bita śmietana (ale bez cukru! beza jest wystarczająco słodka) i dużo sezonowych owoców. Niebo!

 Potrzebne składniki:

6 białek

300 g drobnego cukru

1 łyżeczka mąki ziemniaczanej lub skrobii

1 łyżeczka octu winnego

500 ml śmietany 30%

owoce

Przygotowanie:

Białka ubijamy na sztywną masę powoli dosypując porcjami cukier. Masa musi być błyszcząca i gęsta, więc ubijanie może nam zająć trochę czasu. Na końcu dodajemy mąkę i ocet i jeszcze raz dokładnie miksujemy. Na papierze do pieczenia rysujemy koło o średnicy około 20-22 cm i wykładamy ubitą pianę z białek. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni Celsjusza na 5 min. Po 5 min zmniejszamy temperaturę do około 130 stopni Celsjusza i pieczemy jeszcze 1,5 godziny. Wszystko po to, żeby nasza beza była chrupką na zewnątrz i lekko ciągnąca w środku. Po ostygnięciu dekorujemy tort bitą śmietaną i świeżymi owocami.

 

Powiem Wam tylko, że moja mama była zachwycona tą niespodzianką. A ta niespodzianka była najprostszym w wykonaniu prezentem, jaki kiedykolwiek zrobiłam ;)

Mili