Take-away pancakes – naleśniki z ricottą i cynamonem

Muszę Wam się przyznać, że jestem strasznym głodomorem… Mój organizm właściwie co chwilę domaga się czegoś do zjedzenia. O ile jestem w domu (albo w miejscu o małej akustyce;) staram się ignorować głosy wydobywająca się z mojego żołądka ;D. Sprawa staje się jednak trudniejsza, kiedy wokoło mnie panuje całkowita cisza, a mój brzuch właśnie sobie przypomniał, że jest głodny… MASAKRA! Zdarzyło mi się to raz na ważnym egzaminie i od tamtej pory zawsze staram się mieć przy sobie coś do zjedzenia. Cokolwiek, byleby zakneblować usta temu małemu potworowi! ;D

Rano zjadam w domu porządne śniadanie. Zanim dotrę do pracy albo na uczelnię mija trochę czasu, więc po drodze zazwyczaj wstępuję też na kawę. Niestety sama kawa jest już dość sporym wydatkiem, a serwowane w kawiarniach przekąski rzadko kiedy warte są swojej wysokiej ceny. Przydałoby się więc mieć ze sobą coś własnej roboty. Dziś proponuję pancaki z ricottą i cynamonem. Nie wiem dlaczego, ale ich zapach sprawia, że czuję się trochę jak w „Śniadaniu u Tiffaniego”, chociaż nie mam pojęcia, czy drożdżówka jedzona przez Holly pachniała choć trochę cynamonem ;)

Potrzebne składniki:

2 jajka

250 g sera ricotta

100 g mąki

125 ml mleka

1 łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta soli

łyżka masła

łyżeczka cynamonu

Przygotowanie:

Żółtka oddzielamy od białek. Białka ubijamy mikserem na sztywną masę. Do żółtek dodajemy ricottę i dokładnie mieszamy. Następnie wlewamy mleko i wsypujemy mąkę, proszek do pieczenia oraz sól. Mieszamy do połączenia się wszystkich składników i powstania gęstej, kremowej masy. Na końcu dodajemy ubitą pianę z białek i delikatnie łączymy. Smażymy z obu stron na maśle z dodatkiem szczypty cynamonu.

Uwaga! Placuszki nie zawierają cukru. Jeżeli chcecie, by były lekko słodkie dodajcie do masy 1-2 łyżki cukru.

Smacznego!

♥ Mili

Hu hu ha, nasza zima zła! – rozgrzewająca czekolada z chili i cynamonem

No to nas przymroziło! Po tych wiosennych świętach Bożego Narodzenia nikt nie był przygotowany na nadejście prawdziwej zimy. A tu proszę! I chociaż -10°C na termometrach nie powinno właściwie nikogo dziwić (zwłaszcza w środku stycznia), to chyba każdy z nas wzdryga się na myśl o wysunięciu nosa z domu.

Jak już mogliście zaobserwować na naszym fanpagu, jestem dość dobrze przygotowana na nadchodzące mrozy. Zaopatrzyłam się w nowy kubek termiczny, grube rękawiczki i ciepłe skarpety. To wszystko przyda mi się, kiedy będę musiała opuścić ukochane łóżko i zmierzyć się z minusową temperaturą. Ale kiedy nie muszę wychodzić z domu (najczęściej w weekendy) albo po prostu mam wolne popołudnie zaszywam się pod kocem i popijam ukochaną gorącą czekoladę z chili i cynamonem.  Przepis na nią nie jest odkrywczy, ale może kogoś z Was zainspiruje i zachęci do zafundowania sobie chwili czekoladowej przyjemności ;)

Potrzebne składniki:

1 szklanka mleka (najlepiej 3,2%, ale chude też się nada)

100 g czekolady (ja używam pół na pół gorzkiej i mlecznej)

kawałek papryczki chili (bez pestek)

kawałek kory cynamonu

starta czekolada i cynamon do dekoracji

Przygotowanie:

Mleko razem z chili oraz korą cynamonu podgrzewamy na wolnym ogniu. Kiedy będzie już gorące wyjmujemy przyprawy i wrzucamy pokruszoną czekoladę. Mieszamy aż do dokładne rozpuszczenia. Przelewamy do kubka i posypujemy odrobiną startej czekolady oraz cynamonem.

 

Wiem wiem, nic w tym nadzwyczajnego, ale to mój ulubiony sposób na rozgrzanie się po dniu spędzonym na mrozie albo  poprawienie nastroju podczas dopadającej nas zimowej chandry (czekolada, endorfiny i te sprawy ;D).

♥ Mili

 

Szarlotkowa kawa Latte – jak przetrwać lodowaty listopad?

Ta pogoda już gra mi na nerwach. Senna atmosfera i wilgotne powietrze zdecydowanie nie pomagają mi się skupić na codziennych obowiązkach. A jak już uda mi się zabrać do pracy, lub nauki, to za oknem momentalnie robi się ciemno. Zauważyliście, że o godzinie 16.00 mamy już noc?! Z dwojga złego wolałabym już zaśnieżone ulice, przynajmniej mogłabym pozwolić sobie na obejrzenie mojego ukochanego filmu świątecznego – „Listy do M”. A tak? Te telewizyjne reklamy ze Świętym Mikołajem i śpiewającymi reniferami wyglądają trochę zabawnie :P Jako, że muszę sobie jakoś poprawić humor i przy okazji się rozgrzać wyszukałam w internecie nowego smaku kawy, który mogłabym Wam polecić :)

Przedstawiam Wam Szarlotkową Latte – pyszna bo o saku szarlotki, ale nie za słodka. Wręcz idealna!

SKŁADNIKI:

- małe jabłko

- shot espresso lub 2 łyżeczki kawy rozpuszczone w około 40ml wody

- łyżeczka cynamonu

- kropla aromatu waniliowego

- cukier/miód do smaku

- ok. 200ml mleka

PRZYGOTOWANIE:

Jabłko pokrojone w kostkę, dusimy na odrobinie wody, aż owoc zmięknie. Potem dodać kawę, cynamon, aromat waniliowy i cukier. Pogotować jeszcze chwilkę. Następnie zblendować i przelać na dno kubka. Spienić mleko i dolać do kawowej masy. Ozdabiamy napój bitą śmietaną i cynamonem. Tak przygotowaną kawę możemy zaserwować każdemu zmarzniętemu gościowi :)

Sara

Sezon dyniowy – c.d PUMPKIN SPICE LATTE przepis na Kawę dyniową

Dzisiaj coś ekskluzywnego! Jak obiecałam tak też robię – specjalnie dla Was, w podziękowaniu za tak wspaniale, wspólnie rozpoczęty sezon dyniowy – PRZEPIS NA DYNIOWĄ LATTE! Sławne, choć świeżo wprowadzone do polskich kawiarń Starbucks – Pumpkin Spice Latte, podbija serca i podniebienia wielu smakoszy kofeiny, w tym również nasze. Dlatego musiałam spróbować wykonać tę magiczną kawę smakową w domu. Odnalazłam w otchłaniach internetu dwa sposoby przyrządzania tego napoju. Oczywiście nie liczę najprostszego, który zaleca użycie gotowego syropu pumpkin. :) Jako szczęśliwa posiadaczka dyni postawiłam na te trudniejsze wersje. Po wypróbowaniu obu zadecydowałam przedstawić Wam tę, której efekt końcowy według mojej oceny jest smaczniejszy i zdecydowanie bardziej „dyniowy”.

Jak przygotować przecier z dyni?

Od razu powiem, że można go przygotować troszkę więcej, ponieważ przecier bardzo dobrze przechowuje się w lodówce w zamkniętym pojemniku. Powyższe składniki podane są na dwie kawy, więc dobrze jest mieć niewielki zapas w razie niespodziewanej wizyty gości.

A więc przygotujmy mus/przecier. Kawałki miąższu dyni – bez pestek – wkładamy do garnka, wlewamy odrobinę wody, by nie przywierało do dna, dodajemy cukier (na ok. kilogram dyni, ok. szklanki cukru) i smażymy jak konfiturę. Gdy ostygnie – wrzucamy wszystko do blendera i miksujemy na mus. Jeśli nie mamy blendera, można użyć zwykłej ugniataczki ( jak do ziemniaków).

Czas na przygotowanie kawy.

Do garnka wlewamy mleko i dyniowy mus oraz cynamon. Mieszamy i podgrzewamy do zagotowania( jeśli mamy spieniacz do mleka, to grzejemy mleko jednocześnie pieniąc je). Kawę parzymy w ok. 200 ml wrzątku. Następnie do szklanek wlewam na dno kawę, następnie mleko.  Tak przygotowane Latte możemy udekorować bitą śmietaną i posypać przyprawą do ciasteczek korzennych. Przepyszne Pumpkin Spice Latte jest już gotowe do podania!

A jeśli martwicie się co zrobić z pozostałym musem z dyni, to zapraszam wkrótce! Upieczemy z niego smakowity sernik dyniowy! :)

A gdyby ktoś poszukiwał przepisu na ciasto dyniowe, znajdzie je tutaj.

- Sara