Nowy sezon – nowe seriale. Co zwróciło moją uwagę?

Jesień to taki okres, kiedy chętnie siedzę w domu siorpiąc ciepłą kawę i szukając ciekawych filmów, które umilą mi te ponure dni. Ale bardzo lubię również, mieć stały rozkład jazdy z serialami, jakie z niecierpliwością śledzę. Niestety mam ten nawyk, że szybko nudzą mnie powtarzalne schematy i przekombinowane historie. Jak na razie tylko dwa seriale podbiły moje serce na tyle, bym nie mogła przegapić ani jednego odcinka. Jednak z nowym powakacyjnym sezonem, amerykańskie stacje ścigają się świeżymi „hitami”  serialowymi. Pierwszym, który chcę Wam przedstawić jest „Witches of East End”.

Jeśli znacie serial „Czarodziejki” , który leciał kilka lat temu na Polsacie, to Witches na pewno przypadnie Wam do gustu. Dwie siostry, matka i ciotka oraz ciążąca nad nimi klątwa to motyw przewodni, jednak oczywiście mamy elementu romansu, magii i tajemniczych wrogów, którzy nękają ten kobiecy klan. Drogie Panie nie zabraknie Wam i męskich „ciasteczek” :) Ulubiony niegrzeczny chłopiec o imieniu Killian, dla którego jedna z czarownic całkowicie traci głowę, podczas gdy jest zaręczona z jego bratem. Oj to naprawdę pikantny wątek.

Bardzo polecam śledzenie tego serialu. Mnie już wciągnął i mam nadzieję, że nie szybko mnie zawiedzie.

Sara

HALLOWEEN – Totalna Magia

Nasz dyniowy sezon doprowadził nas do amerykańskiego święta – Halloween, które coraz częściej obchodzone jest i w Polsce. Moim zdaniem to bardzo fajny pomysł i choć jest wielu przeciwników świętowania „Dnia Zmarłych” w sposób radosny, to ja bardzo żałuję, że jako dziecko nie mogłam się przebierać za czarownicę i latać na miotle po sąsiadach, ze sławną kwestią „cukierek, albo psikus”. Jako, że jestem już teraz na to trochę za stara, to próbuję spędzić tę noc, troszkę inaczej. Oczywiście przygotowuję wszystkie dyniowe specjały, jakich recepturami podzieliłam się z Wami w ciągu ostatnich tygodni. Następnie uwielbiam zwyczaj ozdabiania dyń :D A raczej przeobrażania ich w okropne i straszne dynio-głowy.

Poza tym obowiązkowo, wcześniej zaopatruję się w drobne smakołyki, w kształcie wampirzych szczęk, mózgów i innych halloweenowych wzrorów:) A można tego w sklepach sporo znaleźć. Polecam Lidla. U nich zawsze Halloweenowy Tydzień obfituje w ciekawe dodatki.

No cóż, ale jak spędzić wieczór, jeśli nie wypada już straszyć sąsiadów? Ja proponuję domowe kino! Od lat mam pewien sprawdzony film, który idealnie nadaje się na tako wieczór. Oczywiście można na ekran zarzucić jakiś najnowszy horror, jednak ja polecę Wam coś bardziej oryginalnego.

 

Film ” Totalna Magia” – nie dajcie zwieść się tej miłosnej, uroczej okładce! To nie jest zwykła, ckliwa komedia romantyczna. To zdecydowanie nie jest komedia, nie nazwę też tego horrorem, choć można się bać nie jednokrotnie w czasie tego filmu. Tytuł ten to połączenie fantasy, horroru i romansu.

 

Zacznijmy od obsady – na pewno zwróciliście uwagę, na znaną wszystkim „Miss Agent”  :) w towarzystwie Nicole Kidman. Główne bohaterski są naprawdę świetnie dobrane, męska obsada również nie pozostawia niedosytu:)

Film opowiada nam historię dwóch sióstr, które wywodzą się z magicznego, kobiecego klanu. Jednak od wielu lat nad wszystkimi kobietami w rodziny ciąży klątwa dotycząca ich wybranków. Siostry, po spowodowanej owo klątwą śmierci ojca i matki, trafiają pod opiekę ciotek, które wprowadzają je w tajniki magii. Pewnego razu młode czarownice rzucają na siebie miłosne zaklęcia, po czym ich drogi rozchodzą się na lata. Jednak ciążąca nad nimi klątwa znów splata ich losy ze sobą. A zagraża ich życiu właśnie –  mężczyzna.

Sama opowieść może wydawać się banalna, ale ja osobiście uwielbiam w filmie atmosferę grozy połączonej z elementami magii. Za każdym razem czuję dreszcz na plecach, gdy nieświadome niczego siostry wpadają w pułapkę i niekończącą się walkę o własne bezpieczeństwo.

Jeśli jeszcze nie widzieliście tego filmu, to koniecznie obejrzyjcie go w ten, groźny Halloweenowy wieczór. Tylko bez rzucania klątw i uroków!


Sara