Tommy Cafe – kawa na każdą porę dnia

Kobieta zmienną jest. Bywamy delikatne i słodkie, ale potrafimy też pokazać niezłego pazura. Nasze nastroje często odzwierciedlają się w codziennych wyborach, również tych związanych z kawą. Mam więc dla Was dziewczyny propozycje dwóch kaw od Tommy Cafe, które będą odpowiednie na każdą porę dnia i każdy humor (chopaki, Wam też na pewno zasmakują;).

Czasami zdarza się taki dzień (lub pora dnia – w moim przypadku poranek), kiedy czeka nas naprawdę dużo pracy, a my nie możemy zebrać się w sobie. Wtedy najczęściej sięgamy po kawę, która doda nam mocy i pobudzi do działania. Idealnie w tym przypadku sprawdzi się espresso przygotowane z kawy Indonezja Jawa Jampit od Tommy Cafe. To 100% arabica pochodząca ze wschodniej części Jawy. Ma przepiękny czekoladowy aromat, od którego od razu poprawia się humor. Wyczuwalne nuty cytrusów i lawendy dodają energii na cały dzień.

Są też takie dni, kiedy potrzebujemy wyciszenia i relaksu. Siadamy wtedy z filiżanką kawy i książką, opatulamy się ciepłym kocem i rozkoszujemy ciszą. Dopełnieniem takiej chwili jest aromat malin, adwokatu i słodkiej śmietanki, który unosi się w powietrzu po zaparzeniu kawy Amore Mio. Można by powiedzieć „love is in the air”… Przepiękne opakowanie Amore Mio sprawia, że będzie idealnym prezentem dla ukochanej osoby (albo dla nas samych – bo czasami warto zrobić sobie taką małą przyjemność)

Tommy Cafe posiada w swoim asortymencie jeszcze dużo innych wspaniałych kaw. Zachęcam Was do przejrzenia KATALOGU i znalezienia swojego smaku. Naprawdę warto :)

♥ Mili

Cafe Bombon, czyli espresso po hiszpańsku

Ostatnimi dniami pogoda zdecydowanie stara się udowodnić, że potrafi działać lepiej, niż melatonina podana dożylnie. Ciśnienie sprawia, że zaczynam bić istne życiowe rekordy w ilości wypitych codziennie kaw, a każdego ranka po przebudzeniu czuję świdrujący w głowie ból – nic przyjemnego.

Podobno największego „kopa” energii może dać tylko prawdziwa czarna kawa, bez żadnych zbędnych dodatków, najlepiej espresso. Niestety chyba nigdy nie będę w stanie przekonać się do tego rodzaju kawy (wiem, bluźnię;). Z chęcią wypróbowałam jednak przepis na espresso w wydaniu hiszpańskim, a dokładniej walenckim. Cafe Bombon to bardzo proste w przygotowaniu połączenie espresso i mleka skondensowanego w proporcjach 1:1. To prawdziwie zabójcza dawka słodkości, więc odrobinę zmodyfikowałam oryginalny przepis i zwiększyłam ilości kawy (1:2), a całość zwieńczyłam odrobiną mlecznej piany.

Wrażenia? Smaczne, ale tylko na wyjątkowo pochmurne i ciężkie dni. Mimo zwiększenia ilości kawy, cafe bombon pozostała bardzo słodka i teraz już wiem, że chyba tylko prawdziwi Hiszpanie są w stanie wypić ją w oryginalnej wersji. Mimo wszystko nie żałuję i może jeszcze kiedyś powtórzę to kawowe doświadczenie (ale wciąż czekam na spadek poziomu cukru we krwi;).

♥ Mili