Oreo tu, Oreo tam – Oreo Frappe

Ufff, gorąco! Ale uwielbiam takie weekendy! Wysokie temperatury to świetna wymówka, żeby poleżeć na hamaku pod drzewem troszkę dłużej, niż się zakładało ;) Obowiązkowym elementem dnia jest też kawa, a w takie dni jak dziś musi być bardzo zimna. Przygotowałam więc dla Was kolejny przepis, trochę bardziej deserowy, ale nie tak słodki jakby mogło się wydawać. Frappe z dodatkiem ciasteczek Oreo jest przepyszna! Nie powala na kolana swoją słodkością, co dla mnie jest akurat zaletą, bo nie przepadam za zbyt słodkimi kawami (łakomczuchom radzę więc ją odrobinę dosłodzić;). Zresztą co ja tu będę się rozpisywać… Po prostu musicie jej spróbować, bo jest przesmaczna i ultraszybka w przygotowaniu.

Potrzebne składniki (na 2 szklanki):

2,5 szklanki zimnego mleka

2 łyżki kawy rozpuszczalnej

6 ciasteczek Oreo

2 łyżki serka mascarpone

kostki lodu z malinami

Przygotowanie:

Wszystkie składniki blendujemy razem na gładki napój. Przelewamy do szklanki i dorzucamy malinowe kostki lodu. Dekorujemy ciastkami Oreo. Gotowe!

♥ Mili

Lawendowo-kokosowa kawa mrożona

Przyszła pora na obiecany Wam przepis! Lawendowo-kokosowa mrożona latte to kawa dla prawdziwych smakoszy. Połączenie tych dwóch smaków jest nieoczywiste, ale według mnie pyszne, dlatego nie będę się dziś długo rozpisywać – niech zdjęcia mówią same za siebie :)

Potrzebne składniki:

kilka kawowych kostek lodu (przepis TUTAJ)

ok. 50 ml mocnej, schłodzonej kawy

200 ml mleczka kokosowego

syrop lawendowy (przygotowanie poniżej)

 

Przygotowanie:

Zaczynamy od przygotowania prostego syropu lawendowego. W garnuszku łączymy pół szklanki brązowego cukru, pół szklanki wody i łyżkę suszonej lawendy. Gotujemy, aż cukier się rozpuści, odstawiamy do ostygnięcia. Przecedzamy, pozbywając się kawałeczków lawendy.

Na dno ulubionej szklanki wlewamy syrop – ilość zależy od tego, jak słodką kawę lubimy. Następnie wlewamy zimną kawę i wrzucamy sporą ilość kawowych kostek lodu – dzięki nim nasza kawa nie stanie się wodnista, jak w przypadku zwykłych kostek lodu. Całość dopełniamy schłodzonym mlekiem kokosowym. Przed wypiciem czekamy chwilę, aż kawowe kostki lodu zaczną się rozpuszczać.

Mam nadzieję, że tych kilka upalnych dni, które właśnie serwuje nam pogoda, skłonią Was do wypróbowania tego przepisu. Koniecznie dajcie znać, czy to Wasze smaki! ;)

♥ Mili

Sposób na ekspresową kawę mrożoną – kawowe kostki lodu

Jak znosicie ostatnie upały?? Ja od dawna czekałam na taką pogodę, więc nie narzekam i korzystam ile się da ;). Temperatury są prawie tropikalne, co sprzyja piknikom, śniadaniom w ogródku oraz wszystkim innym aktywnościom na świeżym powietrzu (oczywiście nie w pełnym słońcu w samo południe ;).

Właściwie nie byłoby na co narzekać, gdyby nie to, że upał uniemożliwia wypicie ulubionej kawy. No bo jak tu wlewać w siebie napój, który temperaturą przypomina rozgrzane do czerwoności żelazo?! Istne tortury, ale w końcu bez kawy nie da rady! Z pomocą przychodzi oczywiście kawa mrożona, a ja znalazłam sposób na jej ekspresowe przygotowanie.

Może wyda się Wam to banale i uznacie, że każdy już to wie, ale ja odkryłam ten patent zaledwie kilka dnia temu. W dzbanku zaparzyłam bardzo mocną kawę. Kiedy całkowicie wystygła przelałam ja do woreczków na lód i włożyłam do zamrażarki na kilka godzin. Tak powstały kawowe kostki lodu, których w każdej chwili mogę użyć. Wystarczy zalać kostki zimnym mlekiem, poczekać aż zaczną się rozpuszczać i można cieszyć się pyszną mrożoną kawą!

Trzeba pamiętać, by kostki zalać odpowiednią ilością mleka – nie za dużo, nie za mało. W przeciwnym razie może nam wyjść coś przypominającego raczej mleko z kawą, niż odwrotnie.

Moja zamrażarka pełna jest kawowych kostek lodu, więc jestem gotowa na największe upały! Wam też polecam ten sposób ;)

♥ Mili