Babka drożdżowa z dynią

Szybko, smacznie i na temat! Pyszna i prosta w przygotowaniu babka drożdżowa z dynią poleca się na długie jesienne wieczory :)

Potrzebne składniki:

1/4 szklanki ciepłego mleka

1 opakowanie drożdży instant (7g)

1/2 szklanki cukru

3 szklanki mąki pszennej

2 żółtka jajek

50 g masła

2 łyżki wiórków kokosowych

150 g pure z dyni

cukier puder do dekoracji

Przygotowanie:

W rondelku roztapiamy masło i odstawiamy do lekkiego przestudzenia. W misce łączymy mąkę, cukier, drożdże, szczyptę soli, pure z dyni, żółtka oraz mleko i zaczynamy wyrabiać ciasto. Pod koniec wyrabiania dodajemy roztopione masło oraz wiórki kokosowe. Ciasto powinno być sprężyste i nie kleić się do rąk –  w razie potrzeby dosypujemy więcej mąki. Odstawiamy ciasto do wyrośnięcia na około 1 godzinę. Gdy wyrośnie ponownie zagniatamy i przekładamy do formy na babę. Ponownie odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce. Pieczemy w temperaturze 200 stopni Celsjusza przez ok. 40 min (do tzw. suchego patyczka). Po wystygnięciu posypujemy cukrem pudrem.

♥ Mili

You’ve got a mail – czyli miłość w dobie internetu

Są filmy, które zna każdy i każdy po cichu marzy, by być bohaterem ich scenariusza. Jednym z takich klasyków kina jest przepiękny film” You’ve got a mail”, czyli – „Masz wiadomość”.

Przypomniałam sobie ostatnio o tym filmie przypadkiem, skacząc po kanałach telewizyjnych. Kiedy zobaczyłam znajomą scenę od razu zrobiło mi się cieplej w serduchu. Nie mogłam oczywiście odmówić sobie przyjemności obejrzenia go do końca. Choć widziałam go już setki razy, znów mnie wzruszył i powodował, że co jakiś czas cichutko wzdychałam. :) Film ma już swoje lata, ale chyba każdy zgodzi się ze mną, że jest ponadczasowy.A jak idealnie wpisuje się w dzisiejszą dobę internetowych portali randkowych i zaczepek na facebook’u! „You’ve got a mail” to romantyczna historia idealna na jesienny wieczór.  Strzelające płomienie w kominku, ciepły koc, kubek gorącej kawy, spadające liście za oknem i my wpatrzeni w kolejną scenę z Meg Ryan i Tom’em Hanks’em.

Scenariusz nie jest wcale taki prosty jak mogłoby się wydawać, bo choć bohaterowie poznają się przez internet i od razu znajdują wspólny język, okazuje się, że w codziennym życiu się biznesowymi wrogami.

Bardzo podoba mi się w tym filmie rola Tom’a Hanks’a, który sprytnie zabiega o względy ukochanej. A najpiękniejsze w filmie jest to, że cała historia wciąga widza do tego stopnia, że przeżywamy wszystko z bohaterami i nie jesteśmy w stanie nawet na chwilkę oderwać się od ekranu.

Magię filmu, moim zdaniem budują również maile, którymi wymieniają się bohaterowie. Są pisane jednocześnie prostym, ale i pięknym językiem. Ach szkoda, że dziś już się tak nie pisze ;).

Mogłabym się tutaj rozpisać na temat innych analizy i interpretacji tego dzieła filmowego, ale chyba tym razem Wam daruję, bo mogłabym Was trochę zanudzić.

W takim razie nie pozostaje nam chyba nic innego jak włączyć film i czekać na magiczne „You’ve got a mail”.

Sara