Latte gruszka z wanilią

Pogoda daje nam w kość. Słońce właściwie ostatnio wcale nie wychodzi zza chmur, a temperatura coraz mniej sprzyja spacerom. Gdyby nie to, że w perspektywie są Święta Bożego Narodzenia, już dawno dopadłaby mnie jesienno-zimowa chandra. Bronię się jednak jak mogę, a najlepszym rozweselaczem jest oczywiście kawa. Ta jesienna musi być słodka i pachnąca, bo nic tak nie zwiększa ilości endorfin we krwi, jak porządna dawka cukru! ;D

Potrzebne składniki:

1 szklanka wody

1 szklanka cukru

1 duża, twarda gruszka

pół laski wanilii

1 łyżeczka soku z cytryny

bita śmietana i czekolada do dekoracji

Przygotowanie:

Syrop gruszkowy jest bajecznie prosty w przygotowaniu. W garnku doprowadzamy do wrzenia wodę z dodatkiem cukru. Dodajemy obraną, pozbawioną gniazd nasienny i pokrojoną na ćwiartki gruszkę, laskę wanilii oraz sok z cytryny. Gotujemy ok. pół godziny (gruszka musi być miękka) i odstawiamy do ostygnięcia najlepiej na całą noc. Po tym czasie wyjmujemy kawałki gruszki (absolutnie jej nie wyrzucajcie! jest pyszna!), a gotowy syrop przelewamy do zamkniętego naczynia. Syrop podajemy z ulubioną kawą, w towarzystwie bitej śmietany i gorzkiej czekolady.

Po takiej dawce słodkości macie gwarancję dobrego nastroju przez co najmniej kilka godzin! A na dokładkę zdjęcie zza kulis – popłynęło…. ;)

♥ Mili

Dyniowa latte na jesienne chłody

Na jesienną chandrę najlepsza jest oczywiście dyniowa kawa! Ta oryginalna, ze Starbucksa, miała swoją tegoroczną premierę już jakiś czas temu. W tym roku jest jednak baaaardzo słodka i zdecydowanie wymaga drobnych modyfikacji przy zamówieniu (warto prosić o połowę porcji syropu). Zdecydowałam się więc przygotować domową wersję, którą będziemy mogli cieszyć się cały rok, oczywiście przy odpowiednich zapasach pure dyniowego. Do dzieła więc, bo KAWA SAMA SIĘ NIE ZROBI ;)

Potrzebne składniki:

pół łyżki serka mascarpone

2 łyżki pure dyniowego

1/2 łyżeczki cynamonu

szczypta imbiru, kardamonu i gałki muszkatałowej

1 łyżka miodu

1/4 laski wanilii

1 shot espresso lub 50 ml mocnej kawy

200 ml mleka

Przygotowanie:

Zaczynamy od zeskrobania ziarenek z 1/4 laski wanilii i połączenia ich z łyżką miodu oraz pozostałymi przyprawami.  Następnie w misce mieszamy serek mascarpone i pure z dyni, po czym dodajemy do nich miód z przyprawami. Tak przygotowaną mieszankę wykładami na dno szklanki. Dolewamy spienionego mleka, a następnie kawy. Można udekorować bitą śmietaną i posypać z wierzchu dodatkową porcją cynamonu, ale ja zdecydowanie wolę taką „oszczędną” wersję. Przed wypiciem oczywiście mieszamy.

♥ Mili

W Świątecznym klimacie – marcepanowa latte

Z góry bardzo przepraszam wszystkich wrażliwszych czytelników bloga. Ja wiem, że to dopiero środek listopada, Boże Narodzenie za ponad miesiąc, a do tego nie widać nawet krzty śniegu na horyzoncie. Niestety dziś zwyciężyła we mnie, silnie hamowana do tej pory, miłość do Świąt. Zapach marcepanowej kawy rozchodzący się po całym domu wpłynął na mnie tak mocno, że  nawet pisząc tego posta słucham świątecznej płyty Michaela Bubble (sic!). Obiecuję jednak, że poza tym małym wyjątkiem, wstrzymam się przynajmniej do grudnia z zasypywaniem Was przepisami i zdjęciami w bożonarodzeniowym klimacie.

A ten mały wyjątek zrobię właśnie dla marcepanowej kawy, która jest tak pyszna i tak dobrze wpisuje się w zimowo/świąteczny nastrój, że po prostu musiałam sfotografować ją w takiej scenerii. Nie przepadam za marcepanem jako takim, ale  w postaci dodatku do różnych rzeczy sprawdza się doskonale. Pamiętam, że w zeszłe Święta razem z mamą przygotowałam pyszny warkocz drożdżowy z nadzieniem marcepanowym. Gotową masę marcepanową możemy z łatwością dostać teraz w sklepach (np. Lidl), więc zachęcam Was do przygotowania tej kawy. Jest pyszna! ;)

Potrzebne składniki (na 1 dużą kawę):

50 ml mocnej kawy lub 1 shot espresso

250 ml mleka

50 g marcepanu

kawałek białej czekolady

garść płatków migdałów

Przygotowanie:

Zaczynamy od uprażenia na patelni płatków migdałów, aż staną się złociste. Następnie na grubej tarce ścieramy kawałek czekolady. W rondelku podgrzewamy mleko razem z małymi kawałkami marcepanu i dokładnie mieszamy, aż marcepan połączy się z mlekiem. Do szklanki wlewamy kawę, a następnie dolewamy marcepanowego mleka. Możemy jeszcze dodać „czapeczkę” ze spienionego mleka. Dekorujemy prażonymi migdałami i posypujemy kawałkami białej czekolady. Gotowe!

♥ Mili

Latte z rozgrzewającym syropem chili

Chociaż zimowe mrozy jeszcze przed nami, to ja już powoli przygotowuję się na ich nadejście. Moja szafa zapełnia się ciepłymi swetrami, a kuchnia różnymi odmianami herbat, które będą mnie rozgrzewać w chłodniejsze dni (a wypijam ich chyba hektolitry… ;). Oczywiście kawa również sprawia, że robi mi się cieplej (głównie na sercu;), ale zimą zawsze staram się do niej dodać coś, co choć odrobinę bardziej zwiększy mój komfort termiczny.

Nic tak dobrze nie rozgrzewa, jak pikantne przyprawy. Ostatnio przeglądając jedną z książek Nigelli Lawson natrafiłam na przepis na syrop chili, który Nigella poleca podawać z lodami. Takie połączenie zimnych lodów i gorącej ostrości chili musi być pyszne, ale ja postanowiłam trochę pokombinować i wykorzystać syrop chili do przygotowania rozgrzewającej kawy. Dodałam co nieco od siebie i wiecie co? Sprawdził się doskonale! ;)

Potrzebne składniki:

250 g cukru

250 ml wody

1 duża ostra papryczka chili

szczypta cynamonu

Przygotowanie:

Wodę i cukier umieszczamy w garnku i podgrzewamy do momentu całkowitego rozpuszczenia się cukru. Zwiększamy moc grzania i doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy jeszcze przez ok. 15 min, aż syrop zgęstnieje. WAŻNE! Nie mieszamy, bo syrop się skrystalizuje!  Dodajemy drobno pokrojoną papryczkę chili oraz szczyptę cynamonu i delikatnie poruszamy garnkiem (NIE MIESZAMY), gotujemy jeszcze przez 5 min. Zdejmujemy z ognia.  Przelewamy syrop do słoika, żeby wystygł. Dopiero wtedy możemy go zamieszać. Jeżeli syrop zastygnie, wystarczy zanurzyć słoik w misce z ciepłą wodą.

Ważne, żeby użyć ostrej odmiany papryczki chili, bo tylko wtedy uzyskamy naprawdę wyraźny smak syropu. Jeżeli Wasza papryczka będzie za mało ostra radzę dodać do syropu szczyptę sproszkowanego chili, które „podkręci”jego ostrość.

♥ Mili

 

 

Latte z domowym syropem szarlotkowym

Ciąg dalszy mojej przygody z jabłkami. Jesień i zima niezmiennie kojarzyć mi się będą z zapachem cynamonu i innych korzennych przypraw.  Nic tak nie poprawia nastroju w ponury dzień, jak aromat świeżo upieczonej szarlotki rozchodzący się po całym domu. A ponieważ żyjemy w kraju słynącym z pysznych i zdrowych jabłek, to trzeba z tego korzystać ile się da.

Ostatnio całkiem nieźle sprawdzają się u mnie domowej roboty syropy. Są proste i szybkie w przygotowaniu i zawierają jedynie naturalne składniki. Jabłka zainspirowały mnie więc do przygotowania kolejnego smaku, tym razem (nie zgadniecie!;), szarlotki! Wyszła z tego pyszna, rozgrzewająca kawa, idealna na chłodne już poranki.

Potrzebne składniki:

1/2 szklanki soku jabłkowego 100%

1/2 szklanki cydru (możemy zastąpić sokiem jabłkowym)

1 szklanka cukru brązowego

1 łyżeczka soku z cytryny

1/2 łyżeczki cynamonu

3-4 goździki

1/4 łyżeczki gałki muszkatułowej

1/4 łyżeczki mielonego kardamonu

ziarenka z 1/2 laski wanilii

Przygotowanie:

Do garnka wlewamy cydr i sok jabłkowym, dodajemy cukier. Stawiamy na niewielkim ogniu i gotujemy, aż do rozpuszczenia się cukru. Następnie dodajemy przyprawy i sok z cytryny. Gotujemy jeszcze ok. 5-10 minut. Odstawiamy do ostygnięcia. Syrop przelewamy przez gęste sitko lub gazę. Zamykamy w szczelnym słoiku lub butelce i przechowujemy w lodówce.

Syrop dodajemy do ulubionej kawy w ilości, która zależy już od naszych upodobań. Zachęcam Was do samodzielnego przygotowywania ulubionych syropów do kawy w domu. Oczywiście łatwiej jest sięgnąć po te sklepowe, ale ich skład pozostawia wiele do życzenia i na pewno nie są tak smaczne;)

♥ Mili