Brzoskwiniowa kawa mrożona

Nie ma mowy! Nie wezmę do ust niczego, co swoją temperaturą przekracza 0°C… Nawet, jeżeli jest to moja ukochana kawa! Ostatnie upały dają się już chyba wszystkim mocno we znaki, więc na ratunek przychodzi jedynie kawa mrożona (whatever, cokolwiek mrożonego… ). Żeby nie było nudno, trzeba sobie życie urozmaić i ja właśnie eksperymentuje z zimnymi kawami. Tak, jak wspomniałam we wcześniejszym wpisie, w moim ogródku trwa sezon na brzoskwinie, dlaczego by więc nie spróbować? ;)

Potrzebne składniki:

3-4 dojrzałe brzoskwinie

1 łyżka miodu

kilka gałek lodów waniliowych

200-250 ml kawy

Przygotowanie:

Zaczynamy od przygotowania brzoskwiniowych  kostek lodu. Owoce miksujemy na gładki mus i zamrażamy w foremce do kostek lodu. Następnie zaparzamy dobrą, mocną kawę, słodzimy miodem i pozostawiamy do ostygnięcia. Do zimnej kawy wrzucamy kilka brzoskwiniowych kostek lodu i kilka gałek lodów waniliowych. Przed wypiciem mieszamy.

Idealnie schłodzona kawa potrafi zdziałać cuda…. ;)

Buziaki,

♥ Mili

Lawendowo-kokosowa kawa mrożona

Przyszła pora na obiecany Wam przepis! Lawendowo-kokosowa mrożona latte to kawa dla prawdziwych smakoszy. Połączenie tych dwóch smaków jest nieoczywiste, ale według mnie pyszne, dlatego nie będę się dziś długo rozpisywać – niech zdjęcia mówią same za siebie :)

Potrzebne składniki:

kilka kawowych kostek lodu (przepis TUTAJ)

ok. 50 ml mocnej, schłodzonej kawy

200 ml mleczka kokosowego

syrop lawendowy (przygotowanie poniżej)

 

Przygotowanie:

Zaczynamy od przygotowania prostego syropu lawendowego. W garnuszku łączymy pół szklanki brązowego cukru, pół szklanki wody i łyżkę suszonej lawendy. Gotujemy, aż cukier się rozpuści, odstawiamy do ostygnięcia. Przecedzamy, pozbywając się kawałeczków lawendy.

Na dno ulubionej szklanki wlewamy syrop – ilość zależy od tego, jak słodką kawę lubimy. Następnie wlewamy zimną kawę i wrzucamy sporą ilość kawowych kostek lodu – dzięki nim nasza kawa nie stanie się wodnista, jak w przypadku zwykłych kostek lodu. Całość dopełniamy schłodzonym mlekiem kokosowym. Przed wypiciem czekamy chwilę, aż kawowe kostki lodu zaczną się rozpuszczać.

Mam nadzieję, że tych kilka upalnych dni, które właśnie serwuje nam pogoda, skłonią Was do wypróbowania tego przepisu. Koniecznie dajcie znać, czy to Wasze smaki! ;)

♥ Mili

Sposób na ekspresową kawę mrożoną – kawowe kostki lodu

Jak znosicie ostatnie upały?? Ja od dawna czekałam na taką pogodę, więc nie narzekam i korzystam ile się da ;). Temperatury są prawie tropikalne, co sprzyja piknikom, śniadaniom w ogródku oraz wszystkim innym aktywnościom na świeżym powietrzu (oczywiście nie w pełnym słońcu w samo południe ;).

Właściwie nie byłoby na co narzekać, gdyby nie to, że upał uniemożliwia wypicie ulubionej kawy. No bo jak tu wlewać w siebie napój, który temperaturą przypomina rozgrzane do czerwoności żelazo?! Istne tortury, ale w końcu bez kawy nie da rady! Z pomocą przychodzi oczywiście kawa mrożona, a ja znalazłam sposób na jej ekspresowe przygotowanie.

Może wyda się Wam to banale i uznacie, że każdy już to wie, ale ja odkryłam ten patent zaledwie kilka dnia temu. W dzbanku zaparzyłam bardzo mocną kawę. Kiedy całkowicie wystygła przelałam ja do woreczków na lód i włożyłam do zamrażarki na kilka godzin. Tak powstały kawowe kostki lodu, których w każdej chwili mogę użyć. Wystarczy zalać kostki zimnym mlekiem, poczekać aż zaczną się rozpuszczać i można cieszyć się pyszną mrożoną kawą!

Trzeba pamiętać, by kostki zalać odpowiednią ilością mleka – nie za dużo, nie za mało. W przeciwnym razie może nam wyjść coś przypominającego raczej mleko z kawą, niż odwrotnie.

Moja zamrażarka pełna jest kawowych kostek lodu, więc jestem gotowa na największe upały! Wam też polecam ten sposób ;)

♥ Mili

UPAŁ! – Latte z lodami!!!

Wow! No to nam pogoda wyskoczyła! Jak królik z kapelusza! Wyciągamy japonki, krótkie spódniczki/szorty xD Słoneczko grzeje można się poopalać. No nareszcie! Jako, że sama się dzisiaj nieźle zgrzałam postanowiłam, że podzielę się z Wami wspaniałym sposobem na ochłodzenie organizmu! No nie ma nic lepszego od Latte z lodami. Aczkolwiek muszę się Wam przyznać do tego, że dziś już popełniłam dwa takie napoje z tymże jeden kupiony w boskim Coffee Columbus w Warszawie…. ach Coco Iced Latte to moja kolejna miłość! Polecam również White Iced Latte mmmmmm marzenie!

Za drugim razem postawiłam na rękodzieło:D i to własnej roboty! Przygotowanie to dosłownie chwilka, ale jaki długi i przyjemny relaks, na tarasie z ogromną kawą oraz dodatkiem lodów!

A więc najpierw sięgamy do kawowych przepisów na naszym blogu! Żeby Wam ułatwić zadanie oto link I przystępujemy do parzenia pysznej kremowe Latte. Po czym dodajemy dwie kulki/łyżki lodów w wybranym smaku.

Jeśli chodzi o smaki lodów jakie możemy dodać do kawy. Na pewno waniliowe! Są chyba najodpowiedniejsze i najmniej zmieniają smak Latte, dodają tylko nutkę wanilii i słodkości.  To najczęściej proponowany smak, ale możemy eksperymentować! Ja próbowałam już z lodami śmietankowo -czekoladowymi i również całkiem smaczne, a dzisiaj zaserwowałam sobie kawusię z lodami o smaku Latte! No idealnie! Dlaczego? Ponieważ pomimo, że była to kawa lodowa to wciąż czułam tę przepyszną, kawową gorycz. Oczywiście nie za bardzo pasują mi smaki owocowe dodane do kawy, mimo że słyszałam o bardzo ciekawym połączeniu Mochi z sorbetem truskawkowym. Dla fanów truskawek być może jest to smaczny eksperyment, ale ja bym się chyba nie pokusiła xD Ale to dlatego, że nie przepadam za truskawkowymi dodatkami do kawy.

Oprócz lodów, do dopieszczenia napoju możemy użyć polewy, likieru, bitej śmietany, przypraw, kakaa, pokruszonej czekolady… i wiele innych. Za pewne gdyby nie fakt, że to moja druga przyjemność w dzisiejszym dniu, pewnie moja domowa Iced Latte byłaby bardziej wypasiona! Jednak w tej sytuacji postawiłam tylko na Lody i przyprawy do kawy  (cynamon, kakao).

Tak więc zapraszam do kuchni ! I parzymy! :)

Sara