Tropikalny deser na koniec lata

Lato dobiega powoli końca, a mi wciąż marzą się egzotyczne podróże i upalne dni spędzone nad wodą. Niestety – nic z tych rzeczy już mnie nie spotka (przynajmniej w tym roku;). Na dobry koniec wakacji i dobry początek jesieni proponuję Wam deser kokosowy z mango. Właściwie dość niedawno odkryłam, że mango pasuje do tak wielu potraw. Jest słodkie, ale nie przesadnie, bardzo soczyste i pięknie pachnie! W połączeniu z kokosem tworzy iście tropikalne połączenie. Niestety przepis nie jest mojego autorstwa. Zainspirowały mnie „Moje smaki życia”, ale dzielę się z Wami tym pysznym pomysłem i potwierdzam, że smakuje bosko!

Potrzebne składniki (na 6 porcji):

200 g serka mascarpone

200 jogurtu naturalnego typu greckiego

3 łyżki wiórków kokosowych

2 dojrzałe mango

1/4 szklanki soku z ananasa

cukier brązowy (ilość w zależności od upodobań )

chipsy kokosowe

Przygotowanie:

Owoce mango obieramy ze skóry, usuwamy pestkę i kroimy na małe kawałki. Układamy na dnie pucharków i posypujemy brązowym cukrem (według uznania, w zależności czy nasze mango jest mniej czy bardziej słodkie). Mascarpone łączymy z jogurtem naturalnym, sokiem ananasowym i wiórkami. Miksujemy do całkowitego połączenia składników. Powstały krem wykładamy na przygotowane owoce. Z wierzchu układamy chipsy kokosowe (gotowe lub zrobione własnoręcznie z całego kokosa).

Ten deser przeniesie Was w wymarzone tropiki! Jest bajecznie prosty w przygotowaniu, a tak pyszny, że po prostu musicie go spróbować ;)

♥ Mili

Spring I made some cookies 4 u | kokosanki

I jak Wam mijają pierwsze dni kalendarzowej wiosny? :P Tak wiem, wiem… jakieś wariactwo z tą pogodą! Kiedy to ostatnio na Dzień Wagarowicza, trzeba było przedzierać się przez śnieżną zawieruchę? Coś ta wiosna nas w tym roku omija szerokim łukiem. Jednak nie ma po co, zbytnio się tym przejmować. :) W końcu nadejdzie i będziemy mogli zrzucić zimowe szaliki, czapki i schować je głęboko w szafie. Tymczasem pozostaje nam tylko zorganizowanie wielkiej, śnieżkowej bitwy na Lany Poniedziałek :D

Postanowiłam umilić Wam te mroźne dni, kiedy to zgrzytając zębami bluzgamy na spóźnioną niczym PKP wiosnę:D I przygotowałam dla Was smaczne, kokosowe ciasteczka. Z nadzieją, że smak kokosa chociaż pomoże Waszej wyobraźni na moment przenieść się na słoneczną wyspę, z parzącym piachem i morskim powietrzem:)

Składniki:

  • 3 białka
  • 1 łyżka soku z pomarańczy lub cytryny
  • 10 dag cukru
  • skórka otarta z 1/2 małej pomarańczy
  • paczka wiórków kokosowych
  • 1 torebka cukru waniliowego
  • 1 łyżka mąki
  • 1/2 gorzkiej czekolady
  • łyżeczka masła

Przygotowanie:

Białka ubić na sztywną pianę. Ubijając, powoli dosypywać cukier, wlać sok z pomarańczy. Kiedy masa będzie śnieżnobiała, dodać skórkę z pomarańczy  imbir, wiórki kokosowe, cukier waniliowy i mąkę. Delikatnie wymieszać.

Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, za pomocą łyżki formujemy okrągłe ciasteczka. Następnie wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 175 stopni. Piec 12-15 minut. Wyjąć i ostudzić.

W małym garnuszku na parze rozpuścić połamaną na małe kawałki czekoladę. Zdjąć z ognia, rozmieszać z łyżeczką masła. Kiedy polewa lekko ostygnie,rozprowadzić polewę na wierzchu ciasteczek. Pozostawić do ostygnięcia.

I proste, smaczne kokosanki gotowe!

-S