Tartaletki z kremem cytrynowym i truskawkami

Po ostatnich obchodach Dnia Matki i upieczonym z tej okazji torcie bezowym (to już tradycja w moim domu;) pozostało mi kilka niewykorzystanych żółtek. Po chwili namysły przygotowałam z nich słynny lemon curd, czyli delikatny krem cytrynowy. Dziś wykorzystałam go do przyrządzenia pysznych tartaletek z truskawkami. To się nazywa Dzień Dziecka! :)

Potrzebne składniki (na 4 tartaletki o średnicy ok. 10 cm):

lemon curd:

3 żółtka

60 g cukru

sok z 2 cytryn

120 g masła

kruche ciasto:

130 g zimnego masła

230 g mąki

1 jajko

40 g cukru

szczypta soli

Dekoracja: truskawki

Przygotowanie:

Zaczynamy od zagniecenia kruchego ciasta. Mąkę przesiewamy, dodajemy pokrojone na kawałki zimne masło i siekamy nożem do momentu, aż uzyskamy konsystencję kruszonki. Następnie dodajemy jajko, cukier i sól. Szybko zagniatamy, formujemy kulę, zawijamy w folię aluminiową i chowamy do lodówki na ok. 30-60 minut.

W tym czasie możemy zabrać się za przygotowanie kremu. Żółtka, cukier oraz sok z cytryn przekładamy do rondelka, dokładnie mieszamy i podgrzewamy. Następnie dodajmy masło. Cały czas mieszając, czekamy aż masa zacznie gęstnieć i zjaśnieje. Wtedy zdejmujemy z ognia i przelewamy do jakiegoś naczynia. Czekamy aż krem całkowicie wystygnie.

Ciasto wyjmujemy z lodówki i rozwałkowujemy na grubość ok 2-3 mm. Wycinamy z niego odpowiedni kształt i dokładnie wylepiamy nim nasze foremki. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni Celsjusza. Przed pieczeniem nakłuwamy ciasto w foremkach tak, by nie zrobiły się brzydkie bąble. Pieczemy ok 15 min, aż ciasto się zrumieni.

Wystudzone foremki z kruchego ciasta wypełniamy kremem cytrynowym i dekorujemy plasterkami truskawek. Posypujemy cukrem pudrem i gotowe! :)

♥ Mili

Razowa crostata z brzoskwiniami i orzechami nerkowca

Uwielbiam lato za jego bogactwo smaków! Co chwila na straganach pojawiają się nowe, świeże warzywa i owoce. Sezon na truskawki już za nami, ale przecież właśnie dojrzewają brzoskwinie, borówki i jeżyny, więc zupełnie nie ma się czym martwić! W tym roku moje drzewko brzoskwiniowe wyjątkowo obrodziło w piękne owoce, więc chętnie wykorzystuje je na wszelkie możliwe sposoby. Dziś przygotowałam pyszne kruche ciasto z dodatkiem moich ukochanych orzechów nerkowca. Crostata to klasyczna włoska tarta  z dodatkiem sezonowych owoców. Przygotowuje się ją szybko, a wygląda jak wyjęta z pieca przez prawdziwą Włoszkę…

Potrzebne składniki:

Na ciasto kruche:

1,5 szklanki mąki pszennej razowej

125 g zimnego masła

3 łyżki cukru pudru

szczypta soli

2 łyżeczki cynamonu

5 łyżek zimnej wody

Na nadzienie:

1 kg brzoskwiń

100 g orzechów nerkowca

1/2 szklanki cukru brązowego

2 łyżeczki żelfixu

Przygotowanie:

Zaczynamy od zrobienia ciasta kruchego. Wszystkie składniki umieszczamy w naczyniu i szybko zagniatamy. Z ciasta formujemy kulę, owijamy folą spożywczą i wkładamy do lodówki na około 1 godzinę.

Brzoskwinie obieramy ze skórki, pozbywamy się pestki i kroimy na półksiężyce. Mieszamy z cukrem, żelfixem oraz poszatkowanymi orzechami.

Schłodzone ciasto wyjmujemy z lodówki i rozwałkowujemy na koło o średnicy ok. 30 cm. Przenosimy na blaszkę do pieczenia wyłożoną papierem. Na środku rozwałkowanego ciasta układamy brzoskwinie, pozostawiając ok. 3 cm od brzegu. Brzegi ciasta zawijamy do środka, smarujemy jajkiem i posypujemy cukrem trzcinowym. Pieczemy w temperaturze 180 stopni Celsjusza przez ok. 45 minut.

♥ Mili

Odrobina słońca na deser, czyli tarta cytrynowa

Dni są coraz bardziej ponure. Coraz szybciej się ściemnia. Coraz więcej pada. Temperatury są coraz niższe… Można oszaleć! W każdym razie ja nie zamierzam ;D Postanowiłam wypróbować wszystkie możliwe sposoby na przetrwanie tej jesienio-zimy i doczekanie najbliższej wiosny! Wypowiadam wojnę jesiennej chandrze! Trzymajcie się blisko naszego bloga, a gwarantuję, że obędzie się bez ofiar w ludziach ;)

Zaczynamy oczywiście od deseru. Drogą skojarzeń: cytryny są żółte -> słońce jest żółte -> cytryny to namiastka słońca na talerzu! W poszukiwaniu inspiracji przekopałam Internet i na stronie kuchnialidla.pl znalazłam przepis na tartę cytrynową. Wypróbowałam i jestem zadowolona z efektu. Pierwsza bitwa wygrana! ;)

Potrzebne składniki:

Na kruchy spód:

200 g mąki

2 żółtka

100 g masła

30 g cukru pudru

2 łyżki zimnej wody

szczypta soli

Na nadzienie cytrynowe:

250 ml wody

sok z 4 cytryn

100 g cukru

3 łyżki mąki ziemniaczanej

50 g masła

3 żółtka

Na bezę:

5 białek (pozostałych z robienia ciasta i nadzienia)

250 g cukru

2 łyżki mąki ziemniaczanej

Przygotowanie:

Zaczynamy od zrobienia kruchego spodu. Masło, mąkę, sól, cukier mieszamy i rozcieramy w palcach na kruszonkę. Dodajemy żółtka i wodę, a następnie szybko zagniatamy gładkie ciasto. Zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na minimum pół godziny, żeby ciasto się chłodziło.

Wyjmujemy ciasto z lodówki, wałkujemy, nadając ciastu kształt koła. Wykładamy nim foremkę o średnicy 24-26 cm. Nakłówamy ciasto widelcem i na jeszcze 15 minut i wkładamy do lodówki lub zamrażalnika.
W tym czasie nagrzewamy piec do 200°C. Schłodzone ciasto wstawiamy do piekarnika i piecz ok. 20 minut, aż będzie delikatnie zarumienione.

Następnie robimy nadzienie cytrynowe. W miseczce mieszamy sok z mąką i żółtkami. Do rondelka wkładamy masło, gdy się rozpuści, zdejmujemy na chwilę z ognia, dodajemy cukier i pozostałe składniki. Mieszamy, aż całość się połączy i masa zacznie gęstnieć. Studzimy.

Na koniec beza. Białka ubijamy na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodajemy stopniowo cukier i mąkę ziemniaczaną.
Na podpieczony spód wykładamy ostudzoną masę cytrynową, a następnie przykrwamy ją pianą z białek. Wkładamy do piekarnika i pieczemy w temperaturze 180°C przez ok. 20 minut, aż piana zacznie się delikatnie rumienić.

Smacznego!

♥ Mili