Sernik z syropem klonowym

Uwielbiam syrop klonowy! Najlepiej smakuje mi w niedzielny poranek, jako dodatek do słodkich naleśników lub pancaków. Kiedy w jednej z książek Nigelli napotkałam przepis na sernik z syropem klonowym od razu wiedziałam, że koniecznie muszę go spróbować. Tym bardziej, że okazał się bajecznie prosty w przygotowaniu. Kluczem są tutaj dobre jakościowo składniki – trzykrotnie mielony twaróg oraz prawdziwy syrop klonowy. Nie macie wyjścia, musicie przygotować go sami! ;)

Potrzebne składniki:

600 g śmietankowego twarogu

50 g cukru

2 łyżeczki skrobi kukurydzianej

125 ml syropu klonowego i trochę do polania sernika

4 jajka

1/2 łyżeczki soku z cytryny

8 herbatników Digestive

75 g orzechów (ja użyłam brazylijskich, mogą być też pekan lub migdały)

75 g miękkiego masła

Przygotowanie:

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej (zwłaszcza ser) – to ważne! Zaczynamy od zmielenia herbatników oraz orzechów w malakserze. Dodajemy do nich miękkie masło i tak przygotowaną mieszankę przesypujemy do tortownicy o średnicy 20 cm. Ugniatamy na dnie, aż masa będzie gładka i wstawiamy do lodówki, żeby masło stężało.

Przystępujemy do przygotowania masy serowej. Twaróg miksujemy razem z cukrem, skrobią kukurydzianą i syropem klonowym. Następnie, cały czas miksując, wbijamy po jednym jajku. Na końcu dodajemy sok z cytryny.

Tortownicę wyjmujemy z lodówki i szczelnie owijamy z zewnątrz folią aluminiową. W ten sposób powstanie wodoszczelna warstwa, które będzie chronić sernik w czasie pieczenia w kąpieli wodnej. Tak przygotowaną tortownicę wstawiamy do brytfanki lub innego żaroodpornego naczynia i wypełniamy masą serową. Brytfankę wypełniamy wrzątkiem do połowy wysokości owiniętej folią tortownicy.

Pieczemy przez ok. 75 minut w temperaturze 170 stopni Celsjusza, ale już po godzinie możemy sprawdzić stan ciasta – powinno być zestalone na wierzchu i odrobinę luźne wewnątrz. Studzimy, a następnie wkładamy do lodówki na ok. 4 godziny. Po tym czasie polewamy wierzch syropem klonowy i podajemy.

♥ Mili

Cookie Jar / Przepis na najprostsze ciastka czekoladowe

Nie wiem jak was, ale mnie nadmiar śniegu zaczyna powoli frustrować. Jeszcze kilkanaście dni temu cieszyłam się jak dziecko widząc spadający z nieba puch. Dziś natomiast mam ochotę emigrować z kraju. Bo oczywiście piękne białe krajobrazy to jedno, ale nieodśnieżone chodniki i mokre „coś” pokrywające ci twarz za każdym razem, gdy wychodzisz z domu, to drugie. Do tego wszystkiego sesja zaczyna się już na dobre i czeka mnie kilka wieczorów spędzonych nad grubymi książkami.

A najlepszym dodatkiem do zimowych wieczorów nad książkami jest oczywiście coś słodkiego! ;)Nie załamujcie się jednak, jeśli w waszej podręcznej „apteczce słodyczowej” nie ma nawet okruszka czekolady. Mam dla was ekspresowy przepis na pyszne czekoladowe ciasteczka. Wymaga zaledwie kilku składników, które zazwyczaj mamy w domu, a przygotowanie zajmie wam jedynie pół godziny. Czas start! Zaczynamy! ;)

Potrzebne składniki:

250 g miękkiego masła

300 g mąki

30 g kakao

80 g cukru pudru

Pół łyżeczki sody i pół łyżeczki proszku do pieczenia

Przygotowanie:

W misce mieszamy razem mąkę, proszek, sodę oraz kakao. Odstawiamy na chwilę, aby mąka złapała kakaowego aromatu. W oddzielnej misce rozkręcamy mikserem masło i cukier puder. Powoli dodajemy mąkę i wyrabiamy do uzyskania spójnej masy. Z masy lepimy kuleczki wielkości orzecha włoskiego i lekko spłaszczamy. Pieczemy w temperaturze 160 stopni Celsjusza około 15 min. Po upieczeniu pozostawiamy do ostygnięcia. Ciasteczka są pysznie kruche i moooocno czekoladowe.

Ciastka są idealnym dodatkiem do ulubionej kawy, ciepłego mleka lub lodów waniliowych. Włożone do dużego słoika stają się też piękna dekoracją kuchennej półki. Jednak nie na długo, bo są tak pyszne, że znikają z niego w mgnieniu oka. ;)

Mili