Świąteczna kawa pachnąca pomarańczami

Święta tuż tuż, ale wciąż jakoś ciężko mi wprowadzić się w ten magiczny nastrój. W tym roku nie pomaga nawet Micheal Buble i jego „I’m dreaming of a white Christmas….”. Cały czas szukam czegoś, co zastąpi mi śnieg i wprowadzi w domu atmosferę Bożego Nardzonia. Chyba najbardziej z tym błogim czasem kojarzy mi się zapach pomarańczy i cynamonu, więc postanowiłam przygotować syrop, który w każdą wypitą kawę tchnie odrobinę świątecznej magii…

Potrzebne składniki:

1/2 szklanki cukru

1/2 szklanki wody

sok z 1 pomarańczy

1 laska cynamonu

1 gwiazdka anyżu

bita śmietana i skórka z pomarańczy do dekoracji

Przygotowanie:

Wodę, cukier, sok z pomarańczy, cynamon i anyż umieszczamy w garnuszku. Gotujemy na wolnym ogniu przez ok. 20 min, aż syrop zgęstnieje. Odstawiamy do przestygnięcia. Wyjmujemy laskę cynamonu oraz anyż i przelewamy do buteleczki lub słoiczka. Podajemy z kawą. Dekorujemy bitą śmietaną i posypujemy startą skórką z pomarańczy.

Jeżeli zapach i smak tej kawy przybliży Was choćby o krok do atmosfery „białych Świąt”, to moją misję uznam za udaną :)

♥ Mili

Hello December! – kasztanowa latte

W końcu nastał tak długo wyczekiwany grudzień! Mogę ze spokojem sumienia podkręcić głośność słuchając Michaela Bubble, zawiesić w oknach lampki i zacząć planować świąteczne przepisy. Uwielbiam ten czas w roku… Oczekiwanie na kilka magicznych dni jest chyba największą przyjemnością, bo kiedy już nadejdą, miną w mgnieniu oka.

Dziś przygotował dla Was obiecaną latte z kasztanami. Udało mi się ostatnio dorwać kilogram tego przysmaku w supermarkecie. Podobno są najlepsze właśnie w listopadzie, grudniu i styczniu, więc to dobry moment na spróbowanie ich. A jeżeli nawet nie znajdziecie kasztanów na wagę, to na pewno uda Wam się kupić pure kasztanowe, które staje się już coraz popularniejsze w naszym w kraju. Przygotowując taką kasztanową kawę dla Waszych świątecznych gości, na pewno zaskoczycie ich ciekawym smakiem :)

Potrzebne składniki (na  1 kawę):

1 shot espresso lub 50 ml mocnej kawy

200 ml mleka

20 g białej czekolady

1 duża łyżka pure kasztanowego niesłodzonego

Przygotowanie:

Jeżeli kupicie gotowe pure kasztanowe, to pracy jest niewiele. Jeżeli natomiast uda się Wam dostać świeże kasztany, to musicie poddać je odpowiedniej obróbce. Ja skorzystałam z przepisu ze strony Doradca Smaku. Tak przygotowanie pure można przechowywać w lodówce kilka dni.

Białą czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej (w misce nad parującą wodą). Kiedy czekolada będzie już płynna dodajemy pure kasztanowe i dokładnie mieszamy, aż składniki się połączą. Taki „krem” wykładamy na dno szklanki. Dolewamy kawy oraz spienionego mleka. Gotowe! Przed wypiciem dokładnie mieszamy.

♥ Mili

W Świątecznym klimacie – marcepanowa latte

Z góry bardzo przepraszam wszystkich wrażliwszych czytelników bloga. Ja wiem, że to dopiero środek listopada, Boże Narodzenie za ponad miesiąc, a do tego nie widać nawet krzty śniegu na horyzoncie. Niestety dziś zwyciężyła we mnie, silnie hamowana do tej pory, miłość do Świąt. Zapach marcepanowej kawy rozchodzący się po całym domu wpłynął na mnie tak mocno, że  nawet pisząc tego posta słucham świątecznej płyty Michaela Bubble (sic!). Obiecuję jednak, że poza tym małym wyjątkiem, wstrzymam się przynajmniej do grudnia z zasypywaniem Was przepisami i zdjęciami w bożonarodzeniowym klimacie.

A ten mały wyjątek zrobię właśnie dla marcepanowej kawy, która jest tak pyszna i tak dobrze wpisuje się w zimowo/świąteczny nastrój, że po prostu musiałam sfotografować ją w takiej scenerii. Nie przepadam za marcepanem jako takim, ale  w postaci dodatku do różnych rzeczy sprawdza się doskonale. Pamiętam, że w zeszłe Święta razem z mamą przygotowałam pyszny warkocz drożdżowy z nadzieniem marcepanowym. Gotową masę marcepanową możemy z łatwością dostać teraz w sklepach (np. Lidl), więc zachęcam Was do przygotowania tej kawy. Jest pyszna! ;)

Potrzebne składniki (na 1 dużą kawę):

50 ml mocnej kawy lub 1 shot espresso

250 ml mleka

50 g marcepanu

kawałek białej czekolady

garść płatków migdałów

Przygotowanie:

Zaczynamy od uprażenia na patelni płatków migdałów, aż staną się złociste. Następnie na grubej tarce ścieramy kawałek czekolady. W rondelku podgrzewamy mleko razem z małymi kawałkami marcepanu i dokładnie mieszamy, aż marcepan połączy się z mlekiem. Do szklanki wlewamy kawę, a następnie dolewamy marcepanowego mleka. Możemy jeszcze dodać „czapeczkę” ze spienionego mleka. Dekorujemy prażonymi migdałami i posypujemy kawałkami białej czekolady. Gotowe!

♥ Mili

Latte z ajerkoniakiem i kawową bitą śmietaną

Święto Zmarłych już za nami, więc wszyscy handlowcy zgodnie uznali, że czas rozpocząć przygotowania do Bożego Narodzenia.  I tak w w sklepach pojawiły się już świąteczne kolekcje, galerie powoli wypełniają się przystrojonymi choinkami, a kawiarnie serwują nam już zimowe smaki kaw (o których na pewno zrobię oddzielny post, bo w tym roku jest z czego wybierać). Idąc tym tropem postanowiłam poszukać inspiracji do przygotowania kolejnej pysznej kawy.

I tak trafiłam na „eggnog”, czyli bardzo znany w Ameryce świąteczny napój na bazie mleka, jajek oraz alkoholu. Popularna jest również wersja bezalkoholowa, którą udało mi się nawet kiedyś przygotować, a przepis na nią znajdziecie TUTAJ. Tym razem postanowiłam odrobinę uprościć sprawę i użyć gotowego już Ajerkoniaku. Zawarty w nim alkohol miło rozgrzewa w chłodniejsze dni, a kawowa bita śmietana odrobinę rekompensuje brak słońca.

Potrzebne składniki:

50 ml mocnej kawy lub 1 shot espresso

200 ml mleka

3 łyżki ajerkoniaku

100 ml śmietany kremówki

1,5 łyżki cukru pudru

1 płaska łyżeczka kawy rozpuszczalnej

Przygotowanie:

Zaczynamy od ubicia śmietany razem z cukrem pudrem. Kiedy będzie już prawie gotowa dodajemy kawę rozpuszczalną i ubijamy, aż śmietana będzie sztywna. Odstawiamy do lodówki.

Mleko podgrzewamy w garnuszku razem z ajerkoniakiem i spieniamy. Do szklanki wlewamy zaparzoną kawę, potem mleko, a na wierzchu kładziemy kleks lub dwa bitej śmietany. Przed wypiciem delikatnie mieszamy.

Eggnog Latte to też jedna z najpopularniejszych świątecznych kaw serwowanych w kawiarniach Starbucks. Niestety w Polsce nie mieliśmy jeszcze okazji jej spróbować, ale kto wie, może w tym roku? :)

♥ Mili