Orzeźwiająca kawa mrożona z syropem miętowo-ogórkowym

Ufff… Czerwiec zdaje się od samego początku rekompensować nam majowe chłody i to ze zdwojoną siłą! Jest bajecznie ciepło i jedyne na co mam ochotę to drzemki w ogrodzie przerywane odrobiną orzeźwienia w postaci mrożonej kawy. Właśnie popełniłam przepyszny syrop o intrygującym połączeniu smaku mięty i ogórka. Może się zdziwicie, ale idealnie pasuje do serwowanej na zimno kawy i sprawia, że jest bardziej orzeźwiająca i cudownie gasi pragnienie. Koniecznie spróbujcie!

Potrzebne składniki:

1 szklanka cukru

1 szklanka wody

1 świeży ogórek średniej wielkości

1/2 szklanki poszatkowanych listków świeżej mięty

Przygotowanie:

Zagotuj wodę z cukrem. Gotuj przez chwilę, aż cukier całkowicie się rozpuści, następnie zdejmij z palnika. Dodaj starty na tarce ogórek oraz listki mięty. Odstaw na  ok. godzinę. Po tym czasie odcedź syrop przez gęste sitko i przelej do pojemniczka. Przechowuj w lodówce.

Teraz wystarczy już tylko wlać schłodzony syrop na dno szklanki. Następnie dorzucić sporą ilość kostek lodu, na nie wlać zimne mleko, a na końcu przygotowaną wcześniej mocną kawę lub shot espresso. Przed wypiciem należy oczywiście wszystko wymieszać ;)

Długi weekend to idealna okazja, żeby trochę poeksperymentować. Jeżeli więc nigdzie nie wyjechaliście, a Waszym azylem jest własny ogród lub balkon, to koniecznie wypróbujcie ten przepis! Miłego wypoczynku ;)

♥ Mili

Latte z rozgrzewającym syropem chili

Chociaż zimowe mrozy jeszcze przed nami, to ja już powoli przygotowuję się na ich nadejście. Moja szafa zapełnia się ciepłymi swetrami, a kuchnia różnymi odmianami herbat, które będą mnie rozgrzewać w chłodniejsze dni (a wypijam ich chyba hektolitry… ;). Oczywiście kawa również sprawia, że robi mi się cieplej (głównie na sercu;), ale zimą zawsze staram się do niej dodać coś, co choć odrobinę bardziej zwiększy mój komfort termiczny.

Nic tak dobrze nie rozgrzewa, jak pikantne przyprawy. Ostatnio przeglądając jedną z książek Nigelli Lawson natrafiłam na przepis na syrop chili, który Nigella poleca podawać z lodami. Takie połączenie zimnych lodów i gorącej ostrości chili musi być pyszne, ale ja postanowiłam trochę pokombinować i wykorzystać syrop chili do przygotowania rozgrzewającej kawy. Dodałam co nieco od siebie i wiecie co? Sprawdził się doskonale! ;)

Potrzebne składniki:

250 g cukru

250 ml wody

1 duża ostra papryczka chili

szczypta cynamonu

Przygotowanie:

Wodę i cukier umieszczamy w garnku i podgrzewamy do momentu całkowitego rozpuszczenia się cukru. Zwiększamy moc grzania i doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy jeszcze przez ok. 15 min, aż syrop zgęstnieje. WAŻNE! Nie mieszamy, bo syrop się skrystalizuje!  Dodajemy drobno pokrojoną papryczkę chili oraz szczyptę cynamonu i delikatnie poruszamy garnkiem (NIE MIESZAMY), gotujemy jeszcze przez 5 min. Zdejmujemy z ognia.  Przelewamy syrop do słoika, żeby wystygł. Dopiero wtedy możemy go zamieszać. Jeżeli syrop zastygnie, wystarczy zanurzyć słoik w misce z ciepłą wodą.

Ważne, żeby użyć ostrej odmiany papryczki chili, bo tylko wtedy uzyskamy naprawdę wyraźny smak syropu. Jeżeli Wasza papryczka będzie za mało ostra radzę dodać do syropu szczyptę sproszkowanego chili, które „podkręci”jego ostrość.

♥ Mili

 

 

Domowy syrop dyniowy do kawy

Czy tak jak ja uwielbiacie słynną Pumpkin Spice Latte? Jeżeli tak, to dzisiejszy post jest właśnie dla Was (jeżeli nie, to może po przeczytaniu go zmienicie zdanie;).

W zeszłym roku polskie kawiarnie Starbucks wprowadziły do swojego menu znaną na całym świecie Pumpkin Spice Latte (możecie o tym przeczytać TUTAJ). Od razu zawładnęła ona naszymi sercami i stała się najbardziej wyczekiwanym sezonowym napojem. Od kilkunastu dni PSL ponownie jest w sprzedaży, co niechybnie przypieczętowało koniec lata i początek jesieni. Miałam już okazję sięgnąć po kubek tego jesiennego hitu i jak zwykle bardzo mi smakował (nic na to nie poradzę!;). Mimo wszystko na pewno wielu z Was zauważa przynajmniej kilka wad: jest dość droga i kupowanie jej codziennie zapewne zrujnowałoby nasze portfele, nie wiadomo ile naprawdę znajduje się w niej dyni, a ile to po prostu sztuczne aromaty, no i przecież nie w każdym mieście znajduje się Starbucks.

W zeszłym roku Sara przygotowała dla Was przepis na domową kawę dyniową (możecie go znaleźć TUTAJ), a w tym roku ja postanowiłam wykonać domową wersję syropu dyniowego. Nie ma w tym nic trudnego, możemy go przechowywać w lodówce przez dość długi czas i wystarcza do przygotowania wielu pysznych Pumpkin Spice Latte.

Potrzebne składniki:

1,5 szkl. wody

1 szkl. cukru

3/4 szkl. cukru brązowego

2 laski cynamonu

1 łyżeczka cynamonu w proszku

1/2 łyżeczki mielonego imbiru

1/2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej

3-4 goździki lub 1/2 łyżeczki mielonych goździków

2 łyżeczki cukru waniliowego (najlepiej prawdziwego, z ziarenkami wanilii)

1/4 szkl. pure z dyni (jak je przygotować znajdziecie TUTAJ)

Przygotowanie:

Do garnka wlewamy wodę, dodajemy cukier, cukier brązowy i cukier waniliowy. Stawiamy na ogniu i gotujemy, aż do roztopienia wszystkich składników. Po zagotowaniu zmniejszamy ogień do minimum i dodajemy wszystkie przyprawy oraz pure z dyni. Podgrzewamy przez 10 minut cały czas mieszając. Ważne, aby po dodaniu dyni nie doprowadzić do wrzenia syropu. Zdejmujemy z ognia i pozostawiamy do przestygnięcia na ok. 30 minut. Po tym czasie przecedzamy syrop przez gęste sito lub gazę, wlewamy do słoika lub butelki i przechowujemy w lodówce.

Teraz możemy cieszyć się smakiem ulubionej kawy, kiedy tylko mamy na to ochotę. W dodatku kosztuje to bardzo niewiele i wydaje mi się, że jest znacznie zdrowsze, niż oryginał. Oczywiście nie oznacza to, że już nigdy nie wstąpię do Starbucksa po PSL… O nie nie nie, nie mam aż tak silnej woli… ;)

♥ Mili

 

 

Kawowa niespodzianka – Latte Nut with Green Tea

Zostało tylko parę dni do Świąt, a ja nie wiem jak się ze wszystkim wyrobię. Ale już zauważyłam, że w moim przypadku czym mniej czasu, a więcej do zrobienia tym większa spina i bardziej fenomenalne efekty :D Mam ten tzw. stres motywujący. Dlatego dzisiejszy wpiso-przepis też jest wynikiem porannego skołowania i zaspania ;P, co niestety ostatnio często mi się zdarza. Otóż z okazji nadchodzącej Gwiazdki postanowiłam zrobić sobie samej prezent i skonstruować smakową kawę, która będzie dla mnie idealnym smakiem. Ponieważ uwielbiam orzechowe syropy, oraz Chai Latte Żółwia z Coffee Heaven, postanowiłam znów poeksperymentować i zaserwować sobie Orzechową Latte z Zieloną Herbatą.

Oczywiście nie zabiorę się za żadną robotę bez odpowiedniego tła muzycznego :D Dlatego tradycyjnie zapodaje i Wam coś do posłuchania:

Teraz co innego! W takich warunkach mogę tworzyć! To zakasam rękawy i do dzieła!

Składniki:

  • syrop orzechowy, ja użyłam z orzechów włoskich
  • shot espresso – lungo do dużej szklanki
  • zielona herbata
  • mleko do spienienia najłatwiej pieni się 3,2% – tutaj sprawdź jak spienić mleko
  • ozdoby – kolorowe, jadalne kuleczki, gwiazdki, opcjonalnie bita śmietana

I gotowe! Kawa ma specyficzny smak, ponieważ słodkość syropu miesza się z kawą i charakterystycznym smakiem zielonej herbaty. Z pewnością jest to smak dla miłośników dziwnych połączeń. :)

Tak wiem, sporo tych zdjęć ;) Ale nie mogłam się zdecydować! Wracając do kawy, na pewno Was rozgrzeje i doda otuchy w oczekiwaniu na śnieg. Ja pomimo wielu prognoz pogody, wciąż mam nadzieję na białe Święta. A teraz lecę ubierać choinkę, bo wciąż przede mną masa roboty! A ja nie wiem, w co najpierw ręce włożyć, przydałby się jakiś skrzat-pomocnik :)

- Sara