Razowa crostata z brzoskwiniami i orzechami nerkowca

Uwielbiam lato za jego bogactwo smaków! Co chwila na straganach pojawiają się nowe, świeże warzywa i owoce. Sezon na truskawki już za nami, ale przecież właśnie dojrzewają brzoskwinie, borówki i jeżyny, więc zupełnie nie ma się czym martwić! W tym roku moje drzewko brzoskwiniowe wyjątkowo obrodziło w piękne owoce, więc chętnie wykorzystuje je na wszelkie możliwe sposoby. Dziś przygotowałam pyszne kruche ciasto z dodatkiem moich ukochanych orzechów nerkowca. Crostata to klasyczna włoska tarta  z dodatkiem sezonowych owoców. Przygotowuje się ją szybko, a wygląda jak wyjęta z pieca przez prawdziwą Włoszkę…

Potrzebne składniki:

Na ciasto kruche:

1,5 szklanki mąki pszennej razowej

125 g zimnego masła

3 łyżki cukru pudru

szczypta soli

2 łyżeczki cynamonu

5 łyżek zimnej wody

Na nadzienie:

1 kg brzoskwiń

100 g orzechów nerkowca

1/2 szklanki cukru brązowego

2 łyżeczki żelfixu

Przygotowanie:

Zaczynamy od zrobienia ciasta kruchego. Wszystkie składniki umieszczamy w naczyniu i szybko zagniatamy. Z ciasta formujemy kulę, owijamy folą spożywczą i wkładamy do lodówki na około 1 godzinę.

Brzoskwinie obieramy ze skórki, pozbywamy się pestki i kroimy na półksiężyce. Mieszamy z cukrem, żelfixem oraz poszatkowanymi orzechami.

Schłodzone ciasto wyjmujemy z lodówki i rozwałkowujemy na koło o średnicy ok. 30 cm. Przenosimy na blaszkę do pieczenia wyłożoną papierem. Na środku rozwałkowanego ciasta układamy brzoskwinie, pozostawiając ok. 3 cm od brzegu. Brzegi ciasta zawijamy do środka, smarujemy jajkiem i posypujemy cukrem trzcinowym. Pieczemy w temperaturze 180 stopni Celsjusza przez ok. 45 minut.

♥ Mili

Tarta czekoladowa z frużeliną z owoców leśnych

Po przygotowaniu Clafoutis zostało mi sporo mrożonych owoców leśnych. Nie mogły się zmarnować, więc na weekend zaplanowałam zrobienie intensywnie czekoladowej tarty z dodatkiem lekko kwaskowatej frużeliny. Na takie wypieki mam czas jedynie w weekendy, ale wtedy też smakują  one najlepiej. Możemy delektować się ich smakiem bez pośpiechu, w piżamie i z filiżanką ulubionej kawy w ręce…. Tak jak zaplanowałam, tak też zrobiłam. Spróbujcie, bo uśmiech na ustach gwarantowany :)

Potrzebne składniki:

Na kruche ciasto:

200 g mąki

45 g kakao

45 g cukru pudru

4 żółtka

150 g zimnego masła

Na frużelinę:

500 g owoców leśnych (lub innych)

2 łyżeczki żelatyny rozpuszczone w 4 łyżkach wody

2 łyżeczki mąki ziemniaczanej rozpuszczonej w 2 łyżkach wody

1 łyżka soku z cytryny

6 łyżek cukru

Na masę czekoladową:

250 ml śmietany kremówki

250 g czekolady deserowej

50 g miękkiego masła

odrobina likieru np. pomarańczowego lub amaretto (można pominąć)

Przygotowanie:

Zaczynamy od zrobienia kruchego ciasta. Przesiewamy mąkę i kakao, dodajemy cukier puder  oraz odrobinę soli. Formujemy dołek, do którego wlewamy żółtka. Dodajemy masło i całość siekamy za pomocą noża, aż składniki się połączą. Zagniatamy ciasto (jeżeli jest za suche można dodać odrobinę wody), zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na około godzinę.

Teraz możemy przygotować frużelinę. W garnuszku mieszamy owoce z cukrem. Stawiamy na palniku o średniej mocy i podgrzewamy do rozpuszczenia się cukru. Dodajemy sok z cytryny oraz wodę z mąką i dobrze mieszamy. Zagotowujemy i zdejmujemy z palnika. Napęczniałą żelatynę dodajemy do gorących owoców i bardzo dokładnie mieszamy. Stawiamy na planiku i podgrzewamy jeszcze chwilę, ale nie doprowadzamy do wrzenia. Pozostawiamy do ostygnięcia.

Schłodzone ciasto wyjmujemy z lodówki i rozwałkowujemy na grubość ok. 0,5 cm. Wykładamy nim formę o średnicy ok. 25 cm. Jeżeli nie mamy formy pokrytej teflonem warto wcześniej posmarować ją masłem. Ciasto w formie nakłuwamy widelcem w kilku miejscach i wkładamy do zamrażalnika na 20 minut. Dzięki temu boki tarty pozostaną wysokie i nie opadną podczas pieczenia. Od razu po wyjęciu ciasta z zamrażalnika  wkładamy je do pieca nagrzanego do 180 stopni Celsjusza i pieczemy ok. 15 minut. Odstawiamy do przestygnięcia.

W garnku zagotowujemy śmietankę. Zdejmujemy z ognia i wrzucamy do niej kawałki czekolady. Mieszamy, aż czekolada dokładnie się rozpuści. Czekoladową masę miksujemy i stopniowo dodajemy miękkie masło oraz alkohol.

Na przestudzone ciasto wylewamy masę czekoladową i odstawiamy na ok. 1 godzinę, aż czekolada stężeje. Następnie możemy pokryć wierzch frużeliną z owoców leśnych. Tartę wkładamy do lodówki na kolejną godzinę, a potem możemy już delektować się jej smakiem ;)

To był miły, leniwy weekend… Tydzień zapowiada się natomiast bardzo wiosennie, więc czekam na niego z utęsknieniem!

♥ Mili

Ostatnie owoce lata – pierwsze jesienne liście | tarta malinowa |

Przeraziła mnie dzisiejsza wiadomość usłyszana w telewizyjnej pogodzie, Pan prezenter zakomunikował, że to już koniec lata! Z jednej strony ogarnęła mnie rozpacz, z drugiej już trochę zatęskniłam za rokiem akademickim, brakiem czasu i tą zabieganą codziennością. Żeby ostatecznie pożegnać się z tą upalną porą roku, postanowiłam przyrządzić smaczną tartę z malinami i borówkami. To jak żegnacie ze mną te słoneczne i upalne dni?

Oto przepis na bajecznie prostą i smaczniutką tartę!

Składniki na spód:

  • 250 g mąki
  • 150 g masła
  • szczypta soli
  • 3 łyżki cukru
  • 1 jajko

Składniki na krem:

  • 250 g sera mascarpone
  • 250 ml mleka zagęszczonego słodzonego
  • 2 jajka

Do dekoracji: maliny i borówki – ilość według uznania

Przygotowanie:

  • Spód: Formę na tartę o średnicy minimum 24 cm (lub większą) posmarować grubo masłem. Mąkę przesiać do miski, dodać pokrojone w kosteczkę zimne masło, sól oraz cukier. Rozcierać palcami lub miksować mikserem aż powstaną drobne okruchy ciasta, dodać jajko i zmiksować lub ręką zacząć łączyć składniki w kulę. Gładką kulę z ciasta rozpłaszczyć na placek i włożyć do lodówki na około godzinę.
  • Piekarnik nagrzać do 190 stopni. Ciasto rozwałkować na stolnicy wykorzystując połowę całej ilości ciasta (jeśli mamy 24 cm formę na tartę) lub 2/3 ilości ciasta (jeśli mamy 26 cm formę). Ciasto ma mieć grubość około 1/2 cm. Możemy je rozwałkować podsypując mąką, ale najlepszą metodą jest wałkowanie na papierze do pieczenia (również oprószonym mąką). Ciasto razem z papierem przenosimy do formy, odwracamy papierem do góry i wykładamy dno oraz boki tarty, odklejamy papier. Brakujące miejsca można wylepić palcami. Wstawić do lodówki na czas nagrzania piekarnika.
  • Ciasto okryć folią aluminiową i obłożyć kawałkami jabłka lub innym obciążeniem (aby ciasto nie podnosiło się podczas pieczenia). Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez 15 minut, następnie usunąć folię wraz z obciążeniem i piec przez około 13 minut na lekko złoty kolor. Wyjąć z piekarnika. Piekarnik nastawić na 180 stopni.
  • Krem: W misce zmiksować ser mascarpone z jajkami i mlekiem skondensowanym. Delikatnie wylać na spód (może pozostać część masy) i wstawić do piekarnika. Piec przez około 15 minut, do czasu aż masa zastygnie. Wyjąć z piekarnika i od razu ułożyć w miarę gęsto maliny i borówki, delikatnie dociskając je do kremu. I gotowe! Mi zasmakowało, a Wam? :)

Sara

Idziemy na jagody? – czyli jagodowa tarta.

Tegoroczne lato się nie leniwi. Zdecydowanie nie możemy narzekać na brak świeżych dostaw słonecznej, wakacyjnej pogody ;) A co za tym idzie? Oczywiście sezonowe owoce! Truskawki, borówki, maliny, porzeczki, agrest, czereśnie i oczywiście JAGODY! Mmm poranne jagodzianki, pierogi z jagodami, koktajle… Raj. :D A jako, że udało mi się ostatnio uchować w domu przed  domownikami resztkę jagód, mogłabym pozwolić sobie na tartowy eksperyment. Jak wyszło? Zaraz ocenicie sami!

Co potrzebujemy do przyrządzenia?

  • 50 g masła
  • 4 łyżki śmietany 12%
  • 2,5 szklanki mąki
  • 1/3 szklanki cukru pudru
  • 200 g jagód
  • 2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
  • 3 łyżka cukru pudru

Przygotowanie zajmie Wam dosłownie kilka minut, a piecze się również niedługo! Więc do dzieła :

Masło posiekać z mąką, dodać cukier i śmietanę, zagnieść ciasto. 2/3 ciasta rozwałkować i wyłożyć nim formę do tarty. Mrozić razem z pozostałą częścią przez 15 minut. Jagody wymieszać z cukrem i mąką ziemniaczaną, wyłożyć na ciasto, posypać kruszonką z pozostałej części ciasta. Piec 20 minut w 200 stopniach. I wszystko! Ciasto najlepiej smakuje cieplutkie. Wersja „na bogato” :D  to podanie tarty z lodami i bitą śmietaną.

Do boju!

Sara

Tarta z rabarbarem i kruszonką

No i rozpoczął się sezon na rabarbar! Jako dziecko zbytnio za nim nie przepadałam. W końcu jak tu lubić coś, co ma kształt długiego patyka i jest kwaśne jak cytryna? Ostatnio jednak moja mama przekonała mnie, że po właściwym przyrządzeniu, rabarbar może na prawdę dobrze smakować. Jest też świetną wiosenną alternatywą dla truskawek, które w tym czasie są dość drogie i mało słodkie. Mam  nadzieję, że ta tarta Was do tego przekona ;)

Potrzebne składniki:

 na ciasto:

1,5 szklanki mąki

1 łyżeczka proszu do pieczenia

1/2 szklanki cukru

1 cukier waniliowy

125 g zimnego masła lub margaryny

3 jajka

na nadzienie:

ok. 500 g obranego i pokrojonego na kawałki rabarbaru

3 łyżki cukru

na kruszonkę:

60 g płatków owsianych

60 g cukru

60 g zimnego masła

1 łyżka mąki

Przygotowanie:

Najpierw bierzemy się za przygotowanie kruchego ciasta na spód naszej tarty. Mąkę przesiewamy razem z proszkiem do pieczenia bezpośrednio na stolnicę. Dodajemy cukier, cukier waniliowy oraz masło. Całość dokładnie siekamy nożem. Dodajemy 2 żółtka oraz jedno całe jajko (białka odstawiamy na później). Zagniatamy szybko ciasto, zawijamy w folię i wkładamy do lodówki na ok. 1 godzinę.

Pokrojony rabarbar zasypujemy 3 łyżkami cukru i czekamy, aż puści odrobinę soku. Następnie odsączamy rabarbar na sitku.

Białka pozostałe z kruchego ciasta ubijamy razem z odrobiną soli oraz cukrem na sztywną pianę.

Teraz możemy przygotować kruszonkę. Wszystkie składniki wkładamy do miski i rocieramy w palcach, aż do uzyskania konsystencji kruszonki.

Wyjmujemy ciasto z lodówki i rozwałkowujemy. Wykładamy nim formę tarty wysmarowaną przedtem masłem. Nakłuwamy widelcem w kilku miejscach. Podpiekamy przez ok. 10 min w piekarniku nagrzanym do 180 stopni Celsjusza.

Kiedy tarta będzie już podpieczona wyjmujemy ją z piekarnika i wypełniamy rabarbarem. Na rabarbar wykładamy ubitą pianę z białek, a na pianę wysypujemy kruszonkę. Wkładamy z powrotem do piekarnika na ok. 20-25 min. I gotowe!

Follow my blog with bloglovin


P.S. Wydaje się, że jest to przepis wymagający nieco więcej pracy, niż wszystkie poprzednie. Zapewniam Was jednak, że przy odrobinie umiejętności kuchennych wszystko idzie szybko i sprawnie. Poza tym zbliża się Dzień Matki, więc warto pomyśleć o czymś, co osłodzi życie naszym kochanym mamom. Taka własnoręcznie przygotowana tarta na pewno sprawi im dużo radości ;)

Przypominam też o naszym konkursie ;) Zostało jeszcze kila dni. Do wygrania fajna eko-torba ;) 
https://www.facebook.com/events/175951775893059/

 

Mili