Wpadło w ucho

Czas na kolejną porcję utworów, które towarzyszą mi ostatnio każdego dnia. Pora jest wakacyjna, więc większość z nich powoduje, że nóżka sama wystukuje rytm, a czasami i chce się trochę tańczyć. Nie zabraknie też czegoś bardziej klimatycznego. Zresztą sami posłuchajcie! ;)

Kygo – Raging ft. Kodaline & Kygo, Labrinth – Fragile

Te dwa utwory to moi faworyci od Kygo. Pokochałam od pierwszej nuty, teksty, melodia, wszystko idealnie.

 

Dagny – Backbeat

Melodia sprawia, że od razu chce się tańczyć i śpiewać razem z Dagny. Młoda wokalistka ma duży potencjał.

 

MØ – Final Song

Koniecznie posłuchajcie! To moje pierwsze zetknięcie z tą wokalistką, ale już czuję, że nie ostatnie.

 

Stalking Gia – Second Nature

Coś do pobujania się.

 

Męskie Granie. 2016. Męskie Granie Orkiestra – Wataha

I na koniec polska perełka. Po „Elektrycznym” wydawało się, że już żaden utwór Męskiego Grania nie będzie mógł mu dorównać. A tutaj niespodzianka! Wakacje 2016 stoją pod znakiem tej piosenki. Kto może oprzeć się takiemu trio?

 

♥ Mili

 

„Małżeństwo we troje” – lektura na wakacyjny dzień

Dam Wam chwilę odsapnąć od tych wszystkich słodkości z malinami i nie tylko. Jest niedziela, piękny słoneczny dzień – idealny na chwilę relaksu przed nowym tygodniem pracy. A jeśli relaks to oczywiście z książką, chłodną lemoniadą, na hamaku w ogrodzie…

Na promocji w Empiku udało mi się ostatnio dorwać książkę, którą już od dawna zamierzałam przeczytać. „Małżeństwo we troje” Erica Emmanuela Schmitta to zbiór krótkich, ale bardzo wciągających opowiadań. I chociaż ja najbardziej lubię książki, które mają kilkaset stron i przywiązują nas do siebie na dłuższy czas, to opowiadania Schmitta zawsze przypadają mi do gustu i są miłą odskocznią od moich „zwyczajnych” lektur.

Książka zawiera 5 opowiadań, a każde wciąga już od pierwszych linijek. Właściwie za każdym razem żałowałam, że dane opowiadanie tak szybko dobiega końca, bo chętnie pozostałabym dalej w świecie ich bohaterów. Wszystkie części, chociaż różnią się od siebie pod względem postaci, miejsc i wydarzeń, łączy niesamowite odzwierciedlenie ludzkich problemów, nieopanowanych emocji, skrytych myśli i nieprzewidywalnych zachowań.To charakterystyczne dla Schmitta i chyba najbardziej pociągające w jego opowiadaniach. Jak stwierdził sam autor, wszystkie opowiadania traktują też o miłości, ale w różnych jej postaciach. Jest miłość homoseksualna, miłość do zwierząt, miłość ukrywana przez lata, miłość wymuszona, na pokaz… Można by wymieniać bez końca. Za to właśnie cenione są jego książki – niezwykła różnorodność emocji, a zarazem ich spójność.

Czytaliście inne książki tego autora? Może macie jakieś ulubione w swoich biblioteczkach? ;)

♥ Mili