Cafe Bombon, czyli espresso po hiszpańsku

Ostatnimi dniami pogoda zdecydowanie stara się udowodnić, że potrafi działać lepiej, niż melatonina podana dożylnie. Ciśnienie sprawia, że zaczynam bić istne życiowe rekordy w ilości wypitych codziennie kaw, a każdego ranka po przebudzeniu czuję świdrujący w głowie ból – nic przyjemnego.

Podobno największego „kopa” energii może dać tylko prawdziwa czarna kawa, bez żadnych zbędnych dodatków, najlepiej espresso. Niestety chyba nigdy nie będę w stanie przekonać się do tego rodzaju kawy (wiem, bluźnię;). Z chęcią wypróbowałam jednak przepis na espresso w wydaniu hiszpańskim, a dokładniej walenckim. Cafe Bombon to bardzo proste w przygotowaniu połączenie espresso i mleka skondensowanego w proporcjach 1:1. To prawdziwie zabójcza dawka słodkości, więc odrobinę zmodyfikowałam oryginalny przepis i zwiększyłam ilości kawy (1:2), a całość zwieńczyłam odrobiną mlecznej piany.

Wrażenia? Smaczne, ale tylko na wyjątkowo pochmurne i ciężkie dni. Mimo zwiększenia ilości kawy, cafe bombon pozostała bardzo słodka i teraz już wiem, że chyba tylko prawdziwi Hiszpanie są w stanie wypić ją w oryginalnej wersji. Mimo wszystko nie żałuję i może jeszcze kiedyś powtórzę to kawowe doświadczenie (ale wciąż czekam na spadek poziomu cukru we krwi;).

♥ Mili

Lody waniliowo – piernikowe

W Nowy Rok należy wejść z uśmiechem na ustach, a uśmiech najprościej wywołać pysznym deserem! Dlatego ja mam dziś dla Was super prosty przepis na lody, do których nie potrzeba maszyny, ani nawet jajek! Potrzeba za to trochę resztek ze świątecznego piernika (chociaż pewnie można to jakość obejść…;) i odrobina cierpliwości, żeby lody mogły zamarznąć.

Po świąteczno-sylwestrowym obżarstwie pozostało mi już w domu tylko kilka lekko suchych pierniczków. Żal byłoby je wyrzucać (wyszły w tym roku obłędnie), ale też nikt nie miał już na nie ochoty. Idealnym rozwiązaniem okazały się lody, których amatorów w moim domu nie brakuje nawet w styczniu ;)

Potrzebne składniki:

330 ml śmietany kremówki

250 ml słodzonego mleka skondensowanego

1 laska wanilii

100 g pokruszonego piernika

Przygotowanie:

Śmietankę przelewamy do rondelka. Laskę wanilii przekrawamy wzdłuż i nożem wyskrobujemy ziarenka. Dodajemy je do śmietanki razem z przekrojonym strąkiem wanilii. Podgrzewamy kilka minut, ale nie zagotowujemy. Odstawiamy śmietankę do ostygnięcia, a następnie wkładamy do lodówki na kilka godzin, żeby dobrze się schłodziła.

Kiedy śmietanka będzie już dobrze schłodzona wyjmujemy z niej strąk wanilii i ubijamy ją na sztywno. Następnie zmniejszamy obroty miksera do minimum i powoli wlewamy mleko skondensowane. Na sam koniec dodajemy okruszki piernika i delikatnie mieszamy całość łyżką. Przelewamy do pojemnika i wstawiamy do zamrażarki na kilka godzin. Lodów nie trzeba mieszać w trakcie mrożenia, będą puszyste i delikatne.

Jestem zmarzluchem i w styczniu lody nie są moim ulubionym deserem. Te jednak idealnie sprawdzają się jako dodatek do owoców pod kruszonką (zwłaszcza jabłek) i są świetnym sposobem wykorzystania poświątecznych resztek piernika.

♥ Mili