Deser chia z kremem kawowym

Po baaaardzo długiej nieobecności (chyba najdłuższej w historii bloga) udało mi się w końcu zmotywować i popełnić nowy wpis. W moim życiu ostatnio sporo się działo, ale to postaram się wyjaśnić Wam w następnym poście z cyklu Last Coffee Month, który, mam nadzieję, już na dniach pojawi się na blogu. Teraz zostawiam Was z nowym przepisem na szybki i pyszny deser chia. Ja też uległam tym niepozornym ziarenkom i sięgam po nie coraz częściej. To świetny sposób na zdrowe śniadanie, które możemy przygotować wieczorem, a rano jedynie wyciągnąć z lodówki :)

Potrzebne składniki (na 2 porcje):

150 ml mleka (może być zwykle lub roślinne)

100 ml wody

3-4 łyżki nasion chia

1 łyżka wiórków kokosowych

1 łyżka syropu klonowego lub miodu

1 dojrzały banan

1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej

1/2 łyżeczki kakao

garść domowej granoli lub musli

Przygotowanie:

Mleko, wodę, wiórki kokosowe, syrop klonowy oraz ziarenka chia mieszamy razem w misce i przelewamy do dwóch słoiczków. Wstawiamy do lodówki na ok. 15 min.

Banana, kakao, kawę oraz odrobinę wody blendujemy na gładki mus.

Mieszankę chia wyjmujemy z lodówki i jeszcze raz delikatnie mieszamy, żeby nie powstały grudki. Wstawiamy z powrotem do lodówki na kilka godzin.

Kiedy konsystencja deseru będzie przypominała pudding możemy udekorować go kremem kawowym oraz odrobiną chrupkiego musli. Smacznego!

♥ Mili

Śniadaniowe ciastka owsiane z jabłkami

Maj pachnie cudownie! Kwitnące bzy i konwalie, pierwsze wypieki z rabarbarem i kawa wypijana w promieniach porannego słońca na tarasie… Chociaż temperatura na zewnątrz mogłaby być trochę wyższa (w Warszawie niestety nie ma szaleństwa…), to i tak uwielbiam ten czas w roku! Do pełni szczęścia potrzebny byłby mi jeszcze wolny weekend i jakiś hotel z basenem w górach, najlepiej w moim ulubionym Karpaczu. Niestety na taki wyjazd chyba przyjdzie mi poczekać. Czuję już na plecach ponaglający oddech pracy magisterskiej, która uparcie nie chce się sama napisać… Próbowałam ją nawet przekupić pysznymi ciastkami owsianymi, ale nic z tego :) Na „magisterkę” nie działają, ale może sprawią, że miło rozpoczniecie z nimi dzień, bo są bardzo zdrowe i proste w przygotowaniu.

Potrzebne składniki (na ok. 8 ciastek):

165 g jabłek obranych i startych na drobnej tarce

1 duże jajko

50 g płatków owsianych

50 g zmielonych otrębów owsianych

2 łyżki miodu

1 łyżka mąki (może być bezglutenowa)

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżeczka cynamonu

garść rodzynek lub orzechów

Przygotowanie:

Wszystkie składniki łączymy razem w misce, dokładnie mieszamy i odstawiamy na ok. 10-15 minut. Po tym czasie wykładamy masę na blachę z papierem do pieczenia, formując okrągłe ciastka. Pieczemy 15-20 minut w temperaturze ok. 160 stopni Celsjusza (najlepiej z termoobiegiem).

Widzicie? Nie ma w tym nic trudnego, a takie ciastka idealnie nadają się do zabrania ze sobą do pracy lub do szkoły. Dodadzą nam energii pomiędzy posiłkami i będą smacznym dodatkiem do ulubionej kawy.

♥ Mili

Marchewkowe muffinki ze śnieżną czapeczką

Muszę się Wam przyznać, że straszliwie marzy mi się już śnieg… Pewnie jeszcze będę żałować tych słów, ale póki co tęsknym wzrokiem oglądam ośnieżone krajobrazy na zdjęciach Marianny czy nawet ujęcia z naszego Podlasia (chociaż mieszkańcy pozbawieni prądu pewnie chętnie by się ze mną zamienili…). Śledząc prognozy pogody na najbliższe dni jestem równie rozczarowana. Nic nie zapowiada białych opadów. Może to i lepiej. Może śnieg cudownie pojawi się na same Święta Bożego Narodzenia i wynagrodzi nam wszystkie dni oczekiwania na niego;)

Jak zwykle pocieszam się zajadając słodkości i jak zwykle są one związane z moimi tęsknotami. Marchewkowe muffinki ze śniegową czapeczką z kremu kokosowego potrafią odrobinę zrekompensować braki w pogodzie ;)

Potrzebne składniki:

2 szklanki drobno startej marchewki

2 jajka

200 ml kefiru

50 ml oleju

1,5 szklanki mąki pszennej

1 łyżeczka proszku do pieczenie

1 łyżeczka sody oczyszczonej

1/2 szklanki cukru brązowego

2 łyżeczki cukru waniliowego

1 łyżeczka cynamonu

skórka i sok z małej limonki

Na krem:

125 g serka mascarpone

100 ml mleka kokosowego

50 g wiórków kokosowych

1 łyżka cukru pudru

Przygotowanie:

Zaczynamy od przygotowania kremu. Wszystkie składniki miksujemy razem, aż dobrze się połączą i wkładamy do lodówki, żeby krem się schłodził.

Zabieramy się za muffinki. W jednej misce mieszamy wszystkie „mokre” składniki: jajka, kefir, olej, marchewkę, sok i skórkę z cytryny. Do drugiej miski przesiewamy mąkę razem z proszkiem do pieczenia i sodą, dodajemy cukier i cukier waniliowy. Do składników mokrych dodajemy suche i mieszamy, aż do ich dokładnego połączenia, ale niezbyt długo. Ciasto nakładamy do 3/4 wysokości foremek na muffinki i pieczemy przez 20-25 minut w temp 180 stopni Celsjusza. Po upieczeniu pozostawiamy do całkowitego wystygnięcia. Dekorujemy kremem przy pomocy rękawa cukierniczego.

♥ Mili

Spring, please come / przepis na ciasteczka owsiane

Wprawdzie na ulicach nadal leży śnieg, ale zima nieuchronnie zbliża się już do końca. Marzec coraz bliżej, a z nim pierwsze wiosenne podrygi. A potem lato i słońce i plaża… Oj, chyba za bardzo się rozpędziłam. Fakt jest faktem, że z każdym kolejnym dniem będziemy zdejmować z siebie ciepłe warstwy ubrań i zamieniać je na modne, wiosenne ciuchy. Wiadomo, że po zimie zwykle zostaje nam kilka zbędnych kilogramów i właśnie nadszedł ten czas, żeby powoli zacząć się ich pozbywać. Każdy chce przecież wyglądać wiosną, a szczególnie latem, idealnie. W moim przypadku sprawa nie jest jednak tak prosta. Może nie należę do osób, które w szczególny sposób muszą dbać o swoją sylwetkę, ale też nigdy nie potrafię odmówić sobie odrobiny słodkości. Tłusty Czwartek za nami, więc teraz wypróbuję kilka „lżejszych” przepisów. Mam nadzieję, że ciasteczka owsiane przypadną wam do gustu ;)

Potrzebne składniki:

170 g mąki

200 g płatków owsianych

200 g miękkiego masła

1 jajko

100 g cukru

¼ łyżeczki sody kuchennej

½ łyżeczki proszku do pieczenia

Dodatki: rodzynki, czekolada, orzechy itp.

Przygotowanie:

Miękkie masło rozkręcamy mikserem z cukrem i jajkiem, aż uzyskamy puszystą masę. Dodajemy mąkę, sodę, proszek do pieczenia, płatki owsiane, a także ulubione dodatki. Wszystko delikatnie mieszamy, tak żeby składniki równomiernie się połączyły. Z masy formujemy kuleczki wielkości orzecha włoskiego i spłaszczamy na kształt ciasteczek. Pieczemy 12-15min w tem. 170 stopni Celsujsza.

Uwaga! Ciasteczka owsiane są oczywiście dużo zdrowsze od zwykłych pszennych ciastek. Aby były jeszcze zdrowsze wymagają kilku modyfikacji. W znalezionym przeze mnie przepisie użyto 150 g cukru, jednak ja postanowiłam zmniejszyć te ilość do 100 g. Wy możecie użyć go jeszcze mniej, chociaż warto, by ciasteczka były choć odrobinę słodkie. Mąkę pszenną możemy zastąpić wartościową mąką pełnoziarnistą (niestety nie miałam takiej w domu). Jako dodatki użyłam rodzynek oraz gorzkiej czekolady, jednak osoby dbające o linię powinny zastąpić czekoladę dużo zdrowszymi orzechami. Takie ciasteczka na pewno nie dodadzą nam kilogramów, a będą stanowiły smakowitą i zdrową przekąskę.

Mili